6 sekwencji stresu: czy potrafisz rozpoznać swoją?

Wiesz, że Twoja reakcja na stres jest przewidywalna? Moja zresztą też. Każdy z nas ma swoją „ulubioną” sekwencję stresu – jedną spośród sześciu możliwych. Przechodzimy przez nią w charakterystyczny dla siebie sposób, jednak nadal wyraźnie widać jeden z sześciu wzorców wyodrębnionych w badaniach klinicznych prowadzonych przez dr Taibiego Kahlera dla NASA

Zaraz, zaraz – może pomyślisz – jak to dla NASA? Dlaczego agencja kosmiczna interesuje się stresem i co to ma wspólnego z życiem przeciętnego Kowalskiego? Otóż psychiatrów NASA interesowało, którzy członkowie załogi lotów kosmicznych będą pod wpływem stresu zagrażać powodzeniu misji, jak to można przewidzieć i, co najważniejsze, jak można temu przeciwdziałać. Powiedzmy sobie szczerze: jak zamkniesz grupę ludzi w ciasnej, metalowej puszce i wyślesz w kosmos, gdzie będą zdani tylko na siebie – z całą pewnością w pewnym momencie się zestresują. Pytanie tylko, jak to wpłynie na ich pracę i co zrobić, aby zminimalizować negatywny wpływ.

Eksperci NASA zadawali sobie to pytanie, a z pomocą badań klinicznych prowadzonych przez dr Kahlera znaleźli odpowiedzi. Na tyle trafne i ważne, że przez ponad 20 lat model ten był wykorzystywany do rekrutacji i szkolenia kolejnych zespołów astronautów.

Przyznasz, że wiedza o tym, jak przebiega u kogoś sekwencja stresu, jak wpływa na funkcjonowanie tej osoby oraz jak ją zatrzymać, jest przydatna nie tylko w kosmosie? 🙂 Model opracowany przez dr Kahlera – Process Communication Model, jest dzisiaj z powodzeniem stosowany do rozwoju osobistego oraz wsparcia biznesu w zakresie efektywnej komunikacji, motywowania, zarządzania i przeciwdziałania sytuacjom konfliktowym. Zresztą ma zastosowanie nie tylko w biznesie. Dr Kahler był wieloletnim doradcą Billa Clintona, który ów model sprawnie wykorzystywał w relacjach politycznych, a także w życiu prywatnym.

Stres jest naturalnym elementem naszego życia. Nie ma co się łudzić, nie unikniemy go. Dobrze zatem rozpoznać, jak na niego reagujemy. Zanim omówię poszczególne scenariusze, pokażę Ci, jaka jest generalna zasada.

Kiedy nie doświadczamy stresu, znajdujemy się w pozycji, którą w AT określamy: Ja jestem OK – Ty jesteś OK. A zatem mamy zdolność widzieć zarówno swoje zasoby, jak i zasoby innych. Cenimy siebie, jak i innych. Byłoby pięknie, gdyby tak już zawsze było. Nie miej jednak złudzeń, setki razy dziennie tracimy ten stan i zaglądamy do naszej sekwencji stresu, jednak zwykle z powodzeniem wracamy do pozycji OK-OK. Jak zatem wygląda sekwencja, którą odkrył dr Kahler?

 

GDY POJAWIA SIĘ STRES

I ETAP: Gdy pojawia się stres, pojawia się pewien specyficzny warunek, tj. „Jestem OK, ale tylko jeśli…” lub „Jesteś OK, ale tylko jeśli…” – jest to tzw. driver, a zatem coś, co napędza nasze dalsze zachowanie. Zaczynamy wykazywać pierwsze, subtelne oznaki stresu, ściśle powiązane z naszym driverem: oczekujemy określonego zachowania od siebie lub od innych.

II ETAP: Jeśli nie zatrzymamy sekwencji, przejdziemy do drugiego kroku, w którym definitywnie utracimy pozycję OK-OK, nawet tę warunkową z I etapu. Jednoznacznie opowiemy się za tym, że to my nie jesteśmy OK lub inni nie są OK i podejmiemy adekwatne działania: zaatakujemy, wejdziemy w rolę ofiary lub zaczniemy obwiniać innych, zależnie od tego, która sekwencja nas dotyczy.

III ETAP: Finałem sekwencji jest desperacja i wypłata – tu już nikt nie jest OK, zostaje tylko gorycz, a treść naszych gorzkich myśli jest powiązana z poprzedzającą tę wypłatę sekwencją.

Entuzjastów Analizy Transakcyjnej może zainteresować fakt, że jest to rozwinięcie koncepcji driverów i miniskryptu, której autorem jest właśnie dr Taibi Kahler. Dalsze badania nad driverami i ich przejawami doprowadziły Kahlera do wyodrębnienia 6 typów osobowości, z których każdy jest powiązany ze specyficzną sekwencją stresu.

SZEŚĆ SCENARIUSZY

Jest sześć wzorców, według których może przebiegać sekwencja stresu:

  1. Nikt nie myśli! (atak)
  2. Nikt się nie angażuje! (atak)
  3. Znikam stąd… (rola ofiary)
  4. O rety, nic mi nie wychodzi… (rola ofiary)
  5. To wszystko przez ciebie! (obwinianie)
  6. Jeszcze cię dopadnę! (obwinianie)

Sprawdź, który z nich jest u Ciebie najbardziej aktywny.

 

1 SCENARIUSZ: nikt nie myśli!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest efektywne wykonywanie swojej pracy i które przykładają dużą wagę do grafików, schematów, procesów oraz lubią być za to doceniane. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli jestem doskonały/a
Osoba ta stara się wyjaśnić sprawę jak najdokładniej – mówi nadmiernie szczegółowo i za dużo, używa też przy tym skomplikowanych, specjalistycznych określeń, zapominając, że rozmówcy nie są ekspertami w temacie. Długofalowo widoczne zaczyna być, że przestaje delegować zadania – zostaje po godzinach, bierze na siebie za dużo, bo czuje, że sam(a) zrobi coś najlepiej, a do tego szybciej niż inni (Muszę być doskonały/a! Mogę zrobić to lepiej, szybciej, efektywniej!”). Jest to etap koncentracji na sobie: to ja muszę zrobić coś lepiej, perfekcyjnie. I zrobię to, choćbym miał(a) zarwać kolejną noc.

II ETAP: atak na tych, którzy nie myślą (maska atakującego)
Kiedy czara goryczy się przeleje, następuje silna frustracja i koncentracja na innych – tych, którzy nie myślą, którzy przeszkadzają w osiąganiu efektywności, których trzeba w związku z tym zdyscyplinować: „Czy nikt w tym zespole nie myśli? Co jest nie tak z Wami ludzie, to jest prosta sprawa! Wystarczy tylko pomyśleć, to nie boli!”. Może się zdarzyć, że słowa te nie zostaną wypowiedziane na głos, tylko w myślach, szczególnie gdy kontekst sytuacyjny na to nie pozwala i osoba ta powstrzyma się od krytyki wprost. Zapewne jednak bliscy i przyjaciele usłyszą właśnie tę narrację.

III ETAP: odrzucenie innych ze względu na to, że nie myślą
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym z goryczą odrzuci innych: „Nie potrafią nawet jasno myśleć, nie są mi potrzebni.”

 

2 SCENARIUSZ: nikt się nie angażuje!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest życie i praca w zgodzie z istotnymi dla nich wartościami, a także zaangażowanie w kluczowe kwestie i jasne, odważne wyrażanie swojego światopoglądu. Osoby te chcą być doceniane za swoje oddanie, stabilny system wartości i etyczne postępowanie. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ty jesteś OK, jeśli jesteś doskonały/a
Osoba ta zaczyna przyglądać się uważniej innym: czy aby na pewno w ich działaniach widać odpowiednie zaangażowanie? Czy prezentują należyty system wartości? Wyraźnie koncentruje się na tym, co jest nie tak, a pomija to, co jest dobre. Charakterystyczne jest przeszywające spojrzenie i nacisk kładziony na słowa dotyczące przekonań rozmówcy: „Czy naprawdę jesteś przekonany o wartości tego rozwiązania?”, „Co dokładnie masz na myśli?”

II ETAP: atak na tych, którzy nie są zaangażowani (maska atakującego)
Kiedy druga strona nie spełnia wyśrubowanych standardów i nie wygląda, jakby miała zamiar to zrobić, stres pogłębia się i na kolejnym etapie osoba ta rozpoczyna krucjatę – poucza i moralizuje w odniesieniu do zaangażowania: „Czy ktoś tu może się naprawdę zaangażować w sprawę? Czy wy nie widzicie jakie to jest istotne?” lub atakuje w odniesieniu do zbyt niskich standardów moralnych: „To oburzające, jak niską świadomość masz w tym temacie. Nie wiem, jak możesz spoglądać w lustro z takim podejściem.” Tu również słowa te mogą czasem nie być wypowiedziane na głos, gdy kontekst na to nie pozwala. Zapewne jednak bliscy usłyszą wyraźnie oburzenie.

III ETAP: opuszczenie innych, ponieważ nie są zaangażowani
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym z goryczą opuści innych: „Nie potrafią się zaangażować w tak ważną sprawę, ignoranci, nie chcę ich znać.”

 

3 SCENARIUSZ: znikam stąd…
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważny jest czas dla siebie, chwila samotności i moment na refleksję, w której nie przeszkadzają inni. Osoby te cenią sobie szczególnie spokój i działanie bez emocji i pośpiechu. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli jestem silny/a
Osoba ta powstrzymuje się od wyrażania swojego zdania i stopniowo zapada się coraz bardziej w swoją refleksję. Można zauważyć, że zabiera głos i milknie, nie kończy wątku lub prowadzi równolegle kilka, ale w taki sposób, że widać, że w głowie ma wiele przemyśleń, których jednak nie mówi na głos. Wycofuje się z kontaktu z innymi, sama przecież da radę, przemyśli to sobie we własnym zakresie i poobserwuje, co z tego wyniknie – jest przecież wiele opcji i scenariuszy. Są to osoby, które „znikają” – nie pamiętamy, czy były na spotkaniu, czy też nie.

II ETAP: wycofanie się z relacji (maska ofiary)
Kiedy sytuacja pogłębia się, osoba ta wycofuje się z relacji i pasywnie czeka na rozwój wydarzeń. Zdarza się, że fizycznie znika – zamyka się w czterech ścianach, unika kontaktu, a gdy już jest obok, to nieobecna, często bez kontaktu wzrokowego (lub jest on przerywany).  Może zaczynać, ale nie kończyć projektów – przytłoczona mnogością opcji i scenariuszy, które trzeba przeanalizować. Na tym etapie często nie mamy pojęcia, czy osoba ta jest w pracy, czy nie, kiedy ktoś ją ostatnio widział – niby jest, ale nieobecna, trudno się z nią porozumieć.

III ETAP: opuszczenie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie opuszczona przez innych – wycofa się tak bardzo, że i inni nie będą już poszukiwać kontaktu z nią, a ona sama skończy z poczuciem, że nie miała jasności, co do oczekiwań ze strony innych.

 

4 SCENARIUSZ: o rety, nic mi nie wychodzi…
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest bycie docenianym za to, jaką są osobą, które chcą czuć, że są ważne dla innych, że sama ich obecność jest mile widziana. Osoby te cenią też zazwyczaj przyjemne otoczenie, dopasowane do osobistych preferencji lub dobre jedzenie albo inne elementy związane z którymś ze zmysłów. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli sprawiam przyjemność
Osoba ta koncentruje się na zaspokajaniu potrzeb innych. Umniejsza przy tym własne. Widać, że nadmiernie zabiega o zadbanie o innych: „Może Ci za ciepło? Otworzę okno, co? Nie? A może się zamienię się z Tobą miejscami – tu jest chłodniej?” W wypowiedziach charakterystyczne są zdrobnienia, można zauważyć wahanie – propozycje przedstawiane są z niepewnością i oczekiwaniem na zdanie innych: „Mam taką małą sugestię, co byście powiedzieli żebyśmy, jeśli to dla Was OK, rozważyli przełożenie spotkania? To tylko sugestia, możemy zostawić ten termin, jeśli wolicie.”

II ETAP: popełnianie błędów (maska ofiary)
Gdy stres coraz mocniej daje się we znaki, osoba ta stara się tak bardzo zadbać o innych, że zaczyna nieświadomie popełniać błędy: od drobnych wpadek, aż po te poważniejsze. Zapomina zabrać ze sobą ważne dokumenty, potyka się i rozlewa kawę, strzela jakąś gafę. Coraz bardziej wątpi w siebie i zaprasza do krytykowania siebie „jaka ze mnie niezdara”, „nic mi nie wychodzi”. Swoim zachowaniem „przeprasza, że żyje”. Bardzo to przeżywa, czując się gorsza od innych.

III ETAP: odrzucenie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie odrzucona – inni w końcu skorzystają z zaproszenia do krytykowania i traktowania jej jako ofiary, sfrustrują się także coraz to nowymi wpadkami i ograniczą kontakt, a osoba ta zostanie z poczuciem, że nie jest mile widziana

 

5 SCENARIUSZ: to wszystko przez ciebie!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważny jest zabawowy kontakt – kreatywność, inspirowanie się i podążanie za spontanicznymi reakcjami w swojej relacji z innymi i otoczeniem. Osoby te chcą być cenione za swoją oryginalność i spontaniczność oraz umiejętność rozbawienia towarzystwa i zbudowania fajnej, luźnej atmosfery. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli się staram
Osoba ta stara się ze wszystkich sił coś zrozumieć lub zrobić, ale… jej nie wychodzi. Nie może pojąć, nie jest w stanie zmobilizować się, aby zająć się jakąś sprawą. W efekcie usilnie się stara, choć bez skutku. Zaprasza wtedy innych do starania się za nią: prosi o wyjaśnienie czegoś ponownie. I jeszcze raz. I znowu. Tylko po to, aby w końcu westchnąć „no nie rozumiem”. Zauważalne jest rozproszenie, próby wciągnięcia innych w swój stan „A Ty to rozumiesz? Wiesz o co chodzi? No ja nie wiem, jak ona to tłumaczy.”

II ETAP: obwinienie innych (maska obwiniającego)
Gdy następuje eskalacja sytuacji, zaczyna się obwinianie innych z charakterystycznym „gdyby nie Ty”. Dostrzegalne jest negatywne nastawienie do osoby lub sytuacji i narzekanie. W subtelniejszej wersji rozpoczyna się gra psychologiczna w „tak, ale…”, tj. na otrzymywane argumenty osoba ta zawsze ma jakieś ale: „niby tak, ale u nas to tak nie działa / może działa, ale nie tak jak mówisz / może działa, tak jak mówisz, ale tu są błędy w założeniach”, itd. Na tym etapie zauważalne jest też negatywne nastawianie innych, tworzenie podgrup, koalicji, w których niezadowolenie rozprzestrzenia się także na inne osoby.

III ETAP: ukaranie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie finalnie ukarana przez innych za swoje zachowanie – pozostanie wówczas z pragnieniem zemsty i poczuciem, że jeszcze innym pokaże.

 

6 SCENARIUSZ: jeszcze cię dopadnę!

Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważna jest akcja i konkretne korzyści z niej płynące. Są one nastawione na działanie maksymalizujące zysk. Chcą być cenione za skuteczność swojego działania i spektakularne osiągnięcia, do których dążą.

I ETAP: Ty jesteś OK, jeśli jesteś silny/a
Osoba ta komunikuje się w krótki, dość agresywny sposób – tak, że rozmówca ma poczucie, że musi się bronić, tłumaczyć, walczyć o pozycję. Pojawia się oczekiwanie, że inni zatroszczą się o siebie sami – jeśli nie, to cóż, słabe jednostki muszą odejść, takie jest prawo natury. Nie potrafisz dotrzymać mi kroku, to nie zawracaj mi głowy. Biada Ci, jeśli okażesz słabość, przy czym słabością w odbiorze tej osoby może też być naturalne okazanie smutku czy strachu. Charakterystyczne jest pytanie: „Naprawdę chcesz wiedzieć, co o tym sądzę?”, na które nie ma dobrej odpowiedzi, ponieważ jeśli powiesz „nie” usłyszysz, że jesteś słaby/a, skoro nie masz gotowości, a jeśli „tak” – dostaniesz przykrą wypowiedź i gdy okażesz smutek / zaskoczenie / oburzenie usłyszysz, że przecież sam(a) chciałeś/aś.

II ETAP: manipulowanie (maska obwiniającego)
Kiedy sytuacja pogłębia się, osoba ta zaczyna manipulować zaangażowanymi w nią osobami, kreuje przy tym negatywną dramę („powiem Ci w tajemnicy, ale wiesz, zachowaj to dla siebie”), nie cofa się przed plotkami i półprawdami (a czasem jawną nieprawdą), aby osiągnąć korzyść. Nierzadko nagina zasady lub łamie je, uważając, że jest ponad nimi: „zasady są dla słabych, jak się boisz, to idź do domu”. Może też stosować pokrętną argumentację, aby uzasadnić swoje łamanie zasad. Na tym etapie często widać, że w grupie pojawiają się plotki i napięcia, ale nie do końca jasne jest, co się dzieje i kto jest prowodyrem.

III ETAP: odrzucenie innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym finalnie odrzuci innych z poczuciem, że nie może już ich znieść.

Co dalej?

Rozpoznajesz już charakterystyczny dla siebie scenariusz? A może zauważasz w swoim życiu więcej niż jeden? Tak też może się zdarzyć. Dr Kahler wykazał, że jest to związane z naszą strukturą osobowości, na którą składa się sześć typów. Do każdego z nich mamy dostęp, ale w różnym stopniu. Jeden z nich jest naszą bazą – najważniejszym dla nas typem. Sekwencję stresu dla bazy widzimy bardzo często. Zdarza się jednak, choć nie u wszystkich, że w danym momencie swojego życia mocniej odczuwają inny typ, tzw. fazę – sekwencja stresu dla niej jest wówczas najsilniejsza.

Jeśli ciekawi Cię Twoja struktura i jej przełożenie na Twoje funkcjonowanie, w tym także sekwencję stresu, to zapraszam Cię do wypełnienia kwestionariusza i uzyskania indywidualnego profilu. Podczas sesji informacji zwrotnej otrzymasz praktyczne informacje obejmujące także plan działania, który pozwoli Ci zadbać o swoje potrzeby psychologiczne tak, aby rzadziej wchodzić w sekwencję stresu i krócej w niej przebywać. Nie miej jednak złudzeń, nie ma możliwości całkowitego uniknięcia tego mechanizmu. Warto jednak uczynić go bardziej świadomym. Jak napisał Irvin Yalom: „Rozumienie rodzi zmianę” – lubię ten cytat, mam go nawet mam na ścianie swojego biura 🙂

Prezentowany model, to jednak znacznie więcej niż możliwość przewidywania przebiegu stresu. Kahler wyjaśnia w nim, z jakiego powodu pojawia się taka, a nie inna sekwencja. Pokazuje również, jak nasza struktura powiązana jest z:
naszą preferowaną percepcją – sposobem, przez który postrzegamy rzeczywistość;
preferowanym kanałem komunikacji – stylem, w jakim chcemy porozumiewać się z innymi;
pożądanym środowiskiem – ulubionym sposobem organizacji przestrzeni życiowej i zawodowej;
preferowanym stylem zarządzania – stylem, w jakim chcemy zarządzać oraz być zarządzani;
potrzebami psychologicznymi – specyficznymi pragnieniami, od których zaspokojenia zależy jakość naszego życia i pracy;
sekwencją stresu – przewidywalnym przebiegiem wydarzeń pod wpływem stresu.

Poznanie własnej struktury oraz umiejętność rozpoznania jej u innych pozwala lepiej budować porozumienie, skuteczniej motywować siebie i innych, tworzyć optymalne warunki funkcjonowania: zarówno prywatnego, jak i zawodowego. To nie tylko skuteczniejsze zarządzanie, ale także efektywniejsza sprzedaż, czy też bardziej świadome życie rodzinne. Kiedy jasne stają się dla nas te wzorce, lepiej rozumiemy siebie oraz innych: partnera / partnerkę, dzieci, przyjaciół, współpracowników, klientów. Wiemy też, jak zareagować w rożnych sytuacjach, co pozwala na bardziej świadome decyzje, uwzględniające indywidualne preferencje i potrzeby. Właśnie to pozwala przeciwdziałać eskalacji konfliktu i minimalizuje stres.

Jeśli zaciekawiło Cię, jak zatrzymać sekwencję stresu na każdym jego etapie, to zainteresuj się modelem Kahlera: Process Communication Model. To genialne narzędzie do wykorzystania w życiu codziennym oraz w biznesie. Kluczem jest rozpoznanie preferowanego kanału komunikacji oraz percepcji drugiej strony w I etapie stresu oraz rozpoznanie i zareagowanie na zidentyfikowane potrzeby psychologiczne w II etapie stresu (tu już zasada kanał-komunikacja nie wystarczy). Są one powiązane z indywidualną strukturą, stąd tak ważne jest jej rozpoznanie. To właśnie rozwiązanie z powodzeniem wdrażała NASA w kontaktach z astronautami, gdy kluczowe było ograniczenie stresu lub opanowanie konfliktu, a na szali leżało powodzenie projektu. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić, jednak praktyka czyni mistrza. Wpadnij zatem poćwiczyć na warsztaty – startujemy już w lutym 2019.

Więcej o modelu oraz o warsztatach poczytasz tutaj: Poznaj PCM®

BIBLIOGRAFIA:
Collignon, G. (2017). The Art of adaptive communication. Hot Springs: Kahler Communications, Inc.
Collignon, G.; Legrand, P.; Parr, J. (2012). Parlez-vous Personality? Process Communication for Coaches. Paris: Kahler Communication Europe.
Kahler, T. (2008). The Process Therapy Model. Little Rock: Taibi Kahler Associates, Inc.

Trójkąt Dramatyczny: mity, którymi żyjemy

W idealnych warunkach towarzyszy nam poczucie, że jesteśmy w porządku – zarówno my sami, jak i inni ludzie. Mamy wtedy pozytywne nastawienie do siebie i do innych. Analiza transakcyjna określa tę postawę jako „Ja jestem OK i Ty jesteś OK”. Cechuje ją wzajemny szacunek, poszanowanie dla potrzeb i granic swoich i innych osób, życzliwość do siebie i innych. W życiu jednak rzadko bywa idealnie i stan ten często tracimy, a gdy się to dzieje, zapraszamy mity – przekonania, w które wierzymy i które są pierwszym krokiem do wejścia w Trójkąt Dramatyczny w jednej z trzech ról: Ratownika, Prześladowcy lub Ofiary.

Na marginesie dla praktyków AT: Taibi Kahler uważa mity za swoją najważniejszą koncepcję, mimo że wprowadził do analizy transakcyjnej tak ważne pojęcia jak driver i miniskryp. Mity uznał jednak za znacznie ważniejsze odkrycie.

Czym są mity?

To przekonania odnośnie naszego wpływu na emocje innych lub wpływu innych osób na nasze emocje. Bardzo wyraźnie widać je w naszej postawie, a także w sformułowaniach, których używamy. Przyjrzyj się uważnie swoim przekonaniom i temu, jak je wyrażasz w słowach – odkryjesz swój mit. Pomoże Ci to przeanalizować swoje najczęstsze role w Trójkącie Dramatycznym.

Dlaczego mówimy tu o micie? Ponieważ w rzeczywistości odpowiadamy tylko za swoje emocje, a inni za swoje. W określonych sytuacjach możemy oczywiście odczuwać adekwatne emocje – trudno przecież cieszyć się przy stracie, czy smucić podczas przyjemnego momentu. To jednak my sami decydujemy o własnych emocjach i wyrażamy je w zgodzie ze sobą. Kiedy zaczynasz wierzyć w to, że to Ty powodujesz emocje innych lub inni sprawiają, że czujesz się w określony sposób – jesteś pod wpływem mitu, a zatem jedną nogą w Trójkącie Dramatycznym.

 

Trójkąt Dramatyczny - mity


MIT PRZEŚLADOWCY: Mogę sprawić, że poczujesz się źle.

Prześladowca w Trójkącie Dramatycznym działa w obronie swoich racji, jednak ignoruje lub umniejsza przy tym potrzeby innych. Może nie uznawać perspektywy drugiej strony lub chcieć intencjonalnie ukarać kogoś za niewłaściwe, w jego mniemaniu, zachowanie. Mit, który mu towarzyszy, dotyczy przekonania, że może sprawić, że inni ludzie poczują się źle (emocjonalnie). Inaczej mówiąc prześladowca myśli, że ma moc wywołania u innych negatywnych emocji.

– „No cóż, wkurzyłam cię, bo sobie na to zasłużyłeś.” (= mam moc, aby cię wkurzyć kiedy chcę)
– „Tak? To zobaczymy jak ci będzie teraz miło.” (= sprawię, że poczujesz się gorzej)

Mit ten wyraża się także w przekonaniu, że inni ludzie mają taką moc względem domniemanej ofiary:
– „Uważaj na ludzi, mogą cię łatwo zranić.” (= inni sprawią, że poczujesz się źle)

Przyjrzyj się uważnie twoim przekonaniom odnośnie innych osób. Czy pojawiają się w nich fantazje o tym, że kogoś wkurzysz, ukarzesz, sprawisz, że będzie mu smutno lub wywołasz w nim/niej jakieś inne negatywne emocje? To właśnie mit prześladowcy: że Ty to sprawiasz – wywołujesz negatywne emocje u innej osoby, a zatem od Ciebie zależy czy ktoś będzie w złym stanie emocjonalnym. To nieprawda. O ile możesz zadbać o stworzenie takich okoliczności, w których ktoś prawdopodobnie poczuje się źle, o tyle nie masz magicznych mocy umożliwiających „włożenie” w kogoś negatywnych emocji – to już nie zależy od Ciebie, a od decyzji i sposobu przeżywania tej drugiej strony.


MIT RATOWNIKA: Mogę sprawić, że poczujesz się dobrze.

Ratownik przejmuje odpowiedzialność za drugą stronę – niesie pomoc, często z najlepszą intencją, jednak zabiera wówczas sprawczość osobie, którą ratuje. Świadomie lub nie, uważa drugą osobę za gorszą, niezdolną do samodzielnego rozwiązania problemu. Mit, który utrzymuje, dotyczy tego, że może sprawić, aby ktoś poczuł się dobrze (emocjonalnie). Wierzy, że ma moc wywoływania pozytywnych emocji.

– „Kochanie, o nic się nie martw, wiem jak cię uszczęśliwić” (= mogę sprawić, że będziesz szczęśliwy/a)
– „Spokojnie, otrzyj łzy, zajmę się tobą, zaraz poczujesz się lepiej.” (= sprawię, że będziesz się cieszyć zamiast smucić)

Mit ten wyraża się także w przekonaniu, że inni ludzie mają taką moc względem domniemanego odbiorcy „pomocy”:
– „O rety, ależ on/ona cię uszczęśliwia.” (= inni sprawiają, że czujesz się dobrze)

Przeanalizuj swoje przekonania odnośnie innych osób. Czy pojawiają się w nich fantazje o tym, że kogoś uszczęśliwiasz, zadowalasz, sprawiasz, że czuje się dumny/a, rozbawiasz lub wywołujesz w nim/niej jakieś inne pozytywne emocje? To właśnie mit ratownika: że Ty to sprawiasz – wywołujesz pozytywne emocje u innej osoby, a zatem od Ciebie zależy czy ktoś będzie w dobrym stanie emocjonalnym. To nieprawda. O ile możesz zadbać o stworzenie takich okoliczności, w których ktoś prawdopodobnie poczuje się dobrze, o tyle nie masz magicznych mocy umożliwiających „włożenie” w kogoś pozytywnych emocji – to już nie zależy od Ciebie, a od decyzji i sposobu przeżywania tej drugiej strony.


MIT OFIARY: Możesz sprawić, że poczuję się dobrze lub źle.

Ofiara odbiera sobie zdolność do samodzielnego działania. Sprawczości upatruje w innych. Często nie wierzy w swoje zdolności, ma przekonanie, że sama nie da rady, zdarza się też, że czuje się pokrzywdzona. Mit, w który wierzy, dotyczy wpływu innych osób na swoje emocje. Jest przekonana, że to inni mają moc sprawiania, że poczuje się emocjonalnie dobrze lub źle.

– „Sprawiasz, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie.” (= masz moc wywoływania u mnie pozytywnego stanu emocjonalnego)
– „Przez ciebie ciągle płaczę, ranisz mnie nieustannie, przez ciebie jestem w rozsypce.” (= masz moc wywoływania u mnie negatywnego stanu emocjonalnego)

Tu również przyjrzyj się uważnie swoim przekonaniom. Czy masz poczucie, że inne osoby mogą wpłynąć na Twój stan emocjonalny? Uszczęśliwić cię lub unieszczęśliwić? Że gdyby nie on / ona / oni to z Twoimi emocjami byłoby zupełnie inaczej? To właśnie mit ofiary: że to oni, ci inni to sprawiają – wywołują u Ciebie pozytywne lub negatywne emocje. O ile inni faktycznie mogą zorganizować sytuację tak, aby była ona potencjalnie przyjemna lub nieprzyjemna w odbiorze, o tyle to jak ją odbierasz i przeżywasz zależy już tylko od Ciebie.


Trójkąt Dramatyczny: życie w micie

Być może powiesz: „Ale jak to? Przecież ja faktycznie mogę uszczęśliwić / rozzłościć mojego partnera / partnerkę. Tak to działa w naszym związku. Po prostu dobrze wiem, co jego / ją cieszy / złości.”  albo „No tak, ale mój szef ma taki charakterek, że zawsze bez problemu mnie zirytuje.” Zauważ, że do gry psychologicznej potrzeba komplementarnego gracza: Prześladowca i Ratownik poszukują Ofiar i na odwrót. Jeśli postrzegasz swojego szefa jako osobę, która może sprawić, że masz negatywne emocje, prawdopodobnie jesteście w układzie Prześladowca (szef) – Ofiara (Ty). Podobnie jeśli wierzysz, że uszczęśliwiasz swoją drugą połówkę (że to Ty zapewniasz jej szczęście), druga strona prawdopodobnie wierzy w to, że jej szczęście zależy od Ciebie. Jest to układ Ratownik – Ofiara. Tak właśnie wchodzimy w Trójkąt Dramatyczny – z komplementarnym graczem.

Pewnie widzisz już swoje ulubione mity, te najbardziej żywe. Pokazują one Twoją najczęstszą rolę w Trójkącie Dramatycznym. Prawdopodobnie widzisz też, że w różnych sytuacjach i w stosunku do różnych osób uruchamiasz różne mity. Mamy zwykle swoją ulubioną rolę, ale pozostałe także nie są nam obce.

To złudzenie, że wywołujesz emocje u innych ludzi lub oni wywołują je w Tobie. Odbiera to moc sprawczą i decyzyjność: innym lub sobie. Owszem, uruchamiasz i przeżywasz emocje zależnie od sytuacji, a zatem także zależnie od zachowania innych ludzi. Tak, ktoś może zadbać o zorganizowanie okoliczności, które będą dla Ciebie przyjemne lub nieprzyjemne, ale to Ty uruchamiasz emocje i przeżywasz je, nie inni za Ciebie, ani nie Ty za innych. Może się to wydawać banalne, w końcu to tylko sformułowanie, tak się mówi potocznie, nic wielkiego, prawda? Jednak mity pokazują gdzie lokujesz decyzyjność i moc sprawczą, co wskazuje zarówno na Twoją rolę w Trójkącie Dramatycznym, jak i pozycję życiową. W związku z tym warto im się przyjrzeć. Wszystkie te:
– „tak mi się dzieje w życiu” (zamiast: „tak organizuję sobie życie”),
– „inni mi tak robią” (zamiast: „pozwalam na pewne zachowania w stosunku do mnie”),
– „on / ona wywołuje u mnie radość / smutek” (zamiast: „smucę się / cieszę się, kiedy…”),
– „tylko ja mogę ją / jego uszczęśliwić” (zamiast: „on / ona jest szczęśliwa, kiedy…”)
pokazują ważne obszary do pracy nad sobą. Warto obejrzeć kiedy uaktywniamy mit i zadbać o powrót do pozycji OK-OK.

Ty masz wpływ na swoje życie, decyzje, emocje – inna osoba na swoje. I tak jest OK.

A jeśli interesują Cię konkretne wskazówki jak wyjść z roli w Trójkącie Dramatyczny zapraszam Cię do zerknięcia na wpis: Jak wyjść z roli w Trójkącie Dramatycznym?

Bibliografia:
Collignon, G.; Legrand, P.; Parr, J. (2012). Parlez-vous Personality? Process Communication for Coaches. Paris: Kahler Communication Europe.
Kahler, T. (2008). The Process Therapy Model. Little Rock: Taibi Kahler Associates, Inc.

I jak tu zbudować porozumienie…

Czy pamiętasz ostatnią rozmowę, w której nie znalazłeś wspólnego języka z rozmówcą? Jak się wtedy zachowywałeś? Próbowałeś przestawić fakty lub opinie, działać, ironizować, a może starałeś się zadbać o przyjemną atmosferę lub wycofałeś się, aby zebrać myśli i wybrać najlepsze rozwiązanie? A jak zachowywał się Twój rozmówca? Reagował adekwatnie na to co mówisz i robisz, czy też inaczej niż się spodziewałeś? Skoro zostałeś z poczuciem, że nie udało się Wam znaleźć wspólnego języka – coś poszło nie tak. Jak zatem dotrzeć do naszych rozmówców: zbudować porozumienie pozwalające na efektywną wymianę zdań?

Różnimy się od siebie pod wieloma względami. Jednym z nich są preferowane kanały komunikacji oraz obszary, których w kontakcie z innymi staramy się unikać. Badania w tym zakresie prowadzili m.in. psychiatra Paul Ware i psycholog kliniczny Taibi Kahler (twórca znanego analitykom transakcyjnym pojęcia driverów). Bazując na swoich doświadczeniach klinicznych i licznych badaniach opracowali oni podwaliny koncepcji adaptacji osobowości – teorii tak skutecznej, że zainteresowała się nią NASA. Taibi Kahler został poproszony o weryfikację kandydatów na astronautów pod kątem ich profilu osobowościowego właśnie z wykorzystaniem tego modelu.

Jedynym z elementów tej koncepcji jest określenie preferowanych kanałów komunikacji, spośród trzech kategorii: myślenie, uczucia i zachowanie. Są to tzw. drzwi kontaktu, które obejmują:
DRZWI WEJŚCIOWE – obszar, w który osoba inwestuje najwięcej energii i jednocześnie jest on dla niej najbardziej dostępny – najłatwiej zbudować porozumienie w oparciu o niego;
DRZWI KOŃCOWE – obszar pracy, który pozwoli na najefektywniejsze zmiany, jednak przejście do niego jest możliwe dopiero po ustanowieniu kontaktu i zbudowaniu relacji, nie każdy rozmówca może się tutaj dostać;
DRZWI PUŁAPKĘ – obszar obrony, który zablokuje osobę, szczególnie jeśli odwołamy się bezpośrednio do niego.

Kolejność poruszania poszczególnych obszarów (myślenie, uczucie, zachowanie) jest zatem bardzo ważna. Warto znać swoją adaptację i związaną z nią sekwencję drzwi kontaktu, aby zrozumieć swoje potrzeby oraz rozpoznać adaptację naszego rozmówcy lub, jeśli tego nie potrafimy, przynajmniej rozpoznać drzwi wejściowe, aby w oparciu o to zbudować porozumienie. Jest to szczególnie istotne w kontaktach z osobami, których preferencje są odmienne od naszych. Wdrożenie tej koncepcji jest też dużym ułatwieniem dla psychologów, trenerów, coachów i innych profesjonalistów pracujących z klientem nad zmianą. Umiejętne przejście od drzwi wejściowych, w których następuje ustanowienie relacji do drzwi końcowych, które pozwalają na realną zmianę, przy jednoczesnym unikaniu drzwi pułapki, w których klient jest w oporze, pozwala na efektywną pracę i realne wsparcie klienta w procesie zmiany.

W oparciu o obserwację swoich klientów Ware wyróżnił sześć adaptacji osobowości powiązanych z klasyfikacją DSM (stąd też nazwy nawiązujące do niej). Kolejny psycholog kliniczny pracujący nad rozwojem koncepcji – Vann Joines, zaproponował mniej etykietujące nazwy, w których pierwszy człon podkreśla zasoby, a drugi – obszar do rozwoju danej adaptacji.

tabela

JAK ZBUDOWAĆ POROZUMIENIE Z OSOBĄ, KTÓREJ DOMINUJĄCA ADAPTACJA TO…

ODPOWIEDZIALNY PRACOHOLIK
Główny driver: Bądź doskonały
Drzwi wejściowe: myślenie (fakty)
Silna strona, której używa: logika
Ceni: dane i informacje

Jest odpowiedzialny i można na nim polegać. Dba o dobre maniery i schludny wygląd. Jeśli powierzy mu się jakieś zadanie z pewnością je wykona. Ma jednak trudność z relaksowaniem się i spontanicznością. To perfekcjonista z nadmiernym poczuciem obowiązkowości. Perfekcji wymaga również od innych, stąd zwykle jest krytyczny. Jego dominujący driver to „Bądź doskonały”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dokłada starań, aby robić wszystko perfekcyjnie.

Odpowiedzialny pracoholik kontaktuje się z otoczeniem przez myślenie (drzwi wejściowe) i używa określeń odnoszących się do niego („myślę, że…”, „muszę to przeanalizować / przemyśleć”) oraz pyta o szczegółowe dane („Co?”, „Kto?”, „Jak?”). Nawiązanie relacji będzie łatwiejsze, jeśli odwołamy się do myślenia. Korzystne może być także szczere chwalenie go za sprawne wyciąganie wniosków. W komunikacji preferuje adekwatne pytania odnoszące się do faktów.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „To było nielogicznie.” (myślenie)
Reakcja dopasowana: „Co jeszcze myślisz o tej sytuacji?” (myślenie)
Reakcja niedopasowana: „Jak się z tym czujesz?” (emocje)

Odpowiedzialny pracoholik kieruje się logiką, jednak koncentruje się na niepotrzebnych detalach i całości koncepcji, zamiast na rozwiązaniu problemu. Po nawiązaniu relacji w oparciu o obszar myślenia należy zachęcić go do powiązania myślenia z uczuciami (drzwi końcowe). W tym celu warto nadal zadawać pytania, jednak już o uczucia i emocje. Zintegrowanie emocji z myśleniem pozwoli mu odpuścić i ruszyć dalej z większą swobodą – zmiana nastąpi zatem w obszarze zachowania (drzwi pułapka). W tym momencie można także wyrażać troskę, jako że rozmowa przeniesiona zostaje w obszar emocji. Zachowanie stanowi pułapkę, ponieważ osoba z driverem „Bądź doskonały” stara się robić wszystko perfekcyjnie. Jeśli zasugerujemy, że jej zachowanie wymaga zmiany poczuje, że nie spełnia wewnętrznego nakazu. Utknie wówczas na oskarżaniu siebie i tym mocniej skoncentruje się na obszarze myślenia („muszę to zrozumieć”, „potrzebuję to przemyśleć”), zamiast ruszyć dalej.

BŁYSKOTLIWY SCEPTYK
Główny driver: Bądź doskonały i Bądź silny / Bądź doskonały projektowany
Drzwi wejściowe: myślenie (opinie)
Silna strona, której używa: wartości
Ceni: lojalność i zaangażowanie

Jest doskonałym organizatorem – najpierw myśli, potem działa. Jest czujny i dostrzega detale. Przewiduje potencjalne trudności i jest na nie gotowy. Jest krytyczny względem siebie i innych, w trosce o wysokie standardy. Posiada dwa dominujące drivery: „Bądź doskonały” i „Bądź silny”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dokłada starań, aby robić wszystko perfekcyjnie, jednocześnie nie okazując słabości i swoich potrzeb.

Błyskotliwy sceptyk kontaktuje się z otoczeniem przez myślenie (drzwi wejściowe). Używa określeń odnoszących się do swoich opinii wynikających z logicznej analizy („uważam, że”). Ceni jasno określony system wartości, do których się odwołuje. Nawiązanie relacji będzie łatwiejsze, jeśli będziemy odwoływać się do jego myślenia zachowując jednocześnie transparentność. Błyskotliwy sceptyk lubi przewidywalność i przejrzystość, jest wyczulony na próby manipulacji. Preferuje adekwatne pytania odnoszące się do jego wartości i opinii.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Moim zdaniem należy zachować się rozsądnie.” (myślenie)
Reakcja dopasowana: „Co twoim zdaniem będzie w tej sytuacji rozsądne?” (myślenie)
Reakcja niedopasowana: „I jakie kroki podejmiesz?” (zachowanie)

Błyskotliwy sceptyk myśli schematycznie, przez co może niewłaściwie interpretować sytuacje i działać w oparciu o błędne wnioski. Projektuje też swoje myśli i uczucia na innych. Ważne jest zatem, aby po nawiązaniu relacji zaprosić go do przemyślenia czy jego opinie na temat innych są prawdziwe. Kiedy odkrywa co jest prawdą pojawiają się uczucia (drzwi końcowe) związane z dotychczasowymi osądami. Staje się wtedy mniej sceptyczny i podejrzliwy – następuje zmiana zachowania (drzwi pułapka). Osoba z driverem „Bądź doskonały” i „Bądź silny” robi co może, aby zachowywać się perfekcyjnie i dać sobie radę bez wsparcia innych, więc sugerowanie, że jej zachowanie (drzwi pułapka) wymaga zmiany spowoduje, że poczuje się źle ze sobą i stanie się podejrzliwa. Poczuje się także zaatakowana i odpowie na ten domniemany atak.

KREATYWNY MARZYCIEL
Główny driver: Bądź silny
Drzwi wejściowe: zachowanie (wycofanie)
Silna strona, której używa: wyobraźnia
Ceni: prywatność i własną przestrzeń

Sprawia wrażenie powściągliwego i trzymającego się na uboczu, jest nieśmiały i wrażliwy, stąd wycofuje się z kontaktu z innymi, aby się ochronić. Może być przy tym artystycznie uzdolniony. Pociąga go również nauka, religia lub filozofia. Preferuje samotność, przy czym dla innych jest miły i wspierający. Jego dominujący driver to „Bądź silny”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli ze wszystkim radzi sobie sam i nie okazuje na zewnątrz emocji oraz potrzeb.

Kreatywny marzyciel radzi sobie z otoczeniem przez wycofanie (bierne zachowanie). Nauczył się nie okazywać swoich potrzeb i zaspokajać je w sferze marzeń i wyobraźni. Ustanowienie z nim dobrego kontaktu obejmuje podążanie za nim w jego wyobraźni i wyciągniecie go z niej tak, aby zaczął funkcjonować w rzeczywistości. Aby to osiągnąć warto użyć dyrektywnego stylu komunikacji oraz pytać wprost. Kreatywny marzyciel musi mieć jednak pewność, że wyrażenie siebie nie przytłoczy rozmówcy, stąd należy zadbać o zapewnienie bezpieczeństwa i stabilności podczas rozmowy.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Kiedy mam problem wycofuje się i tworzę różne scenariusze.” (zachowanie: wycofanie)
Reakcja dopasowana: „Wyobraź sobie to zatem i opisz co widzisz.” (zachowanie: wycofanie)
Reakcja niedopasowana: „I jakie towarzyszą ci wtedy uczucia?” (emocje)

Kreatywny marzyciel ma tendencję do pogrążania się w swojej wyobraźni. Po nawiązaniu relacji należy zaprosić go do myślenia (drzwi końcowe) o swoich potrzebach i pragnieniach. Ważne jest, aby podzielił się swoimi myślami, a następnie podjął działanie, aby urzeczywistnić swoje pragnienia. Kiedy zintegruje myślenie z zachowaniem pojawi się zmiana w emocjach (drzwi pułapka) – ożywi się i zacznie się ekscytować działaniem. Osoba z driverem „Bądź silny” nauczyła się nie mieć potrzeb i nie wyrażać emocji. Zmuszana do mówienia o swoich emocjach może poczuć się źle ze sobą, jako nie dość silna. Praca na emocjach odbywa się zatem przez integrowanie myślenia z zachowaniem.

ŻARTOBLIWY OPOZYCJONISTA
Główny driver: Staraj się
Drzwi wejściowe: zachowanie (reakcja: lubię / nie lubię)
Silna strona, której używa: humor
Ceni: spontaniczność i kreatywność

Lubi dobrą zabawę i ma dużo energii. Szybko zauważa, co jest nie tak w danej sytuacji i punktuje to. Dobrze się czuje w roli detektywa, krytyka czy reportera śledczego. Ma tendencję do opierania się wszelkim dyrektywnym komunikatom. Za wszelką cenę chce robić rzeczy po swojemu i sprzeciwia się nawet subtelnym naciskom. Ma tendencję do walki o władzę. Jego główny driver to „Staraj się”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli z wkłada dużą ilość energii w różne działania.

Żartobliwy opozycjonista kontaktuje się z otoczeniem przez zachowanie – reakcję typu lubię / nie lubię („Super sprawa!” / „Nieee, bez sensu, nie chcę w to wchodzić.”). Zachowanie to jest też często bierno-agresywne, np. nie prosi wprost o reakcję na swoje potrzeby, ale wysyła ukryte przekazy: zamiast poprosić o otworzenie okna powie: „Trochę tu duszno, prawda?” w oczekiwaniu, że ktoś wstanie i otworzy okno. Najłatwiej zbudować relację pozostając na poziomie reakcji (lubię vs. nie lubię) – reagując żartobliwie. W tej formule czuje się zrelaksowany i bezpieczny.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „To było zupełnie do kitu.” (zachowanie: reakcja)
Reakcja dopasowana: „Ocho, nie spodobało ci się to.” (zachowanie: reakcja)
Reakcja niedopasowana: „Co jeszcze myślisz o tej sytuacji?” (myślenie)

Kolejnym krokiem jest przejście z żartobliwego tonu do okazania troski niezbędnej, aby Żartobliwy opozycjonista mógł wyrazić uczucia (drzwi końcowe). Dzięki wyrażeniu i doświadczeniu tłumionych emocji przestanie zmagać się tak bardzo ze wszystkimi. Ważne jest wspieranie go i okazywanie akceptacji dla takiego, jakim jest, aby doświadczył, że nie musi się zmieniać, aby być docenionym. Tym samym nie musi walczyć o akceptację. Spowoduje to zmianę w jego sposobie myślenia (drzwi pułapka). Osoba z driverem „Staraj się” inwestuje dużo energii w działania, które jednak nie prowadzą do celu – myśli w kategoriach albo-albo, wszystko albo nic, stąd bezpośrednie odwołanie się do myślenia nie będzie skuteczne i tylko powieli ten schemat.

ENTUZJASTYCZNY PRZESADZAJĄCY
Główny driver: Sprawiaj przyjemność
Drzwi wejściowe: emocje
Silna strona, której używa: współczucie
Ceni: rodzinę i przyjaźń

Ma dużo energii i lubi przebywać z ludźmi. Z serdeczną troską dba o potrzeby innych, zwracając uwagę czy dobrze się czują. Ma jednak tendencję do nadmiernie emocjonalnych reakcji, przez co może się wydawać niestabilny emocjonalnie. Od innych także wymaga uprzejmości i troski o dobrą atmosferę. Jego główny driver to „Sprawiaj przyjemność”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dba o potrzeby innych osób i to właśnie nauczył się robić już w dzieciństwie. Jest zatem miły i uprzejmy, zależy mu na byciu lubianym i źle znosi konflikty.

Entuzjastyczny przesadzający kontaktuje się z otoczeniem głównie przez uczucia (drzwi wejściowe). Używa określeń odnoszących się do emocji, atmosfery („czuję się…”). Chce sprawiać przyjemność, stąd wypowiada się ostrożnie, często używając trybu przypuszczającego lub pytającego, aby sprawdzić czy to, co mówi, pasuje rozmówcy („tak mi się wydaje”). Emocje są dla niego bardzo ważne i zbudowanie porozumienia będzie łatwiejsze, jeśli odniesiemy się do nich. W ten sposób poczuje, że rozmówca okazał mu uwagę. Najbardziej odpowiada mu troskliwe okazanie zainteresowania dla jego uczuć. Inna możliwość to serdecznie żarty w nawiązaniu do jego emocji.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Czuję się tym tak przytłoczony…” (emocje)
Reakcja dopasowana: „Czuję, jak trudne jest to dla ciebie.” (emocje)
Reakcja niedopasowana: „Co myślisz o swojej reakcji?” (myślenie)

Entuzjastyczny przesadzający kieruje się emocjami, jednak są to raczej płytkie emocje, np. wyraża zachwyt, ale raczej nie precyzuje konkretnych zalet. Ma tendencję do uważania, że rzeczywistość jest dokładnie taka, jak mu podpowiadają emocje. Nie uwzględnia przy tym obiektywnych wskaźników. Po nawiązaniu kontaktu warto zaprosić go do myślenia (drzwi końcowe), co pozwoli mu zintegrować emocje z faktami. Najlepiej zrobić to przechodząc do pytań o odczuwane emocje, ponieważ umożliwi to przejście do myślenia. W efekcie tej pracy może nastąpić realna zmiana zachowania (drzwi pułapka) – kiedy zacznie myśleć o tym, co czuje, przestanie reagować nadmiernie emocjonalnie. Osoby z driverem „Sprawiaj przyjemność” od wczesnego dzieciństwa uczą się zachowywać najlepiej jak potrafią, aby sprawiać przyjemność innym. Bezpośrednie pytanie o to co mogą zrobić lub jak mają zamiar działać w danej sytuacji zablokuje je, ponieważ już robią to co mogą, stąd skoncentrują się na swoim przeżywaniu danego problemu.

CZARUJĄCY MANIPULATOR
Główny driver: Bądź silny i Sprawiaj przyjemność / Bądź silny projektowany
Drzwi wejściowe: zachowanie (akcja)
Silna strona, której używa: urok
Ceni: zdolność adaptacji i samowystarczalność

Jest charyzmatyczny i potrafi pociągnąć za sobą innych. Lubi akcję i ekscytację, może zwracać na siebie uwagę wyglądem i drogimi dodatkami. Ma tendencję do manipulowania. Chce być o krok przed wszystkimi i stara się ośmieszyć innych, aby udowodnić swoją wyższość. Za wszelką cenę unika zależności i chce być samowystarczalny. Posiada dwa dominujące drivery, pomiędzy którymi przeskakuje: „Bądź silny” i „Sprawiaj przyjemność”. Z jednej strony czuje się dobrze ze sobą, jeśli ze wszystkim radzi sobie sam i nie okazuje na zewnątrz emocji oraz potrzeb, a z drugiej strony reaguje na potrzeby innych, jednak głównie, aby osiągnąć w ten sposób coś dla siebie.

Czarujący manipulator radzi sobie z otoczeniem przez agresywne działanie w postaci przechytrzania innych. Urokiem i uwodzeniem stara się podporządkować sobie ludzi. Ustanowienie z nim relacji wymaga wyprzedzenia go i ujawnienia manipulacji w żartobliwej konfrontacji. W ten sposób uzyska się jego szacunek i zaciekawienie, które pozwolą na ustanowienie realnego kontaktu, zamiast gry w „złap mnie, jeśli potrafisz”. Nawiązanie pierwszej relacji wymaga odnoszenia się do aktywnego działania.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Tu trzeba stanowczo zareagować.” (zachowanie: akcja)
Reakcja dopasowana: „To co zrobisz?” (zachowanie: akcja)
Reakcja niedopasowana: „I myślisz, że to przyniesie założony efekt?” (myślenie)
Ważne jest jednak prowadzenie rozmowy w taki sposób, aby jasne było dla niego, że kontrolujmy rozmowę i reagujemy na próby przechytrzenia nazywając je wprost – w żartobliwy, a nie konfrontacyjny sposób.

Kiedy relacja zostanie nawiązana warto zapytać Czarującego manipulatora jakie są jego potrzeby i skąd założenie, że nie może ich osiągnąć inaczej niż manipulacją. Jest to zaproszenie do zwrócenia uwagi na emocje (drzwi końcowe). Na tym etapie warto wyrażać troskę. Kiedy ujawni emocje i jednocześnie zobaczy, że nie dajemy się przechytrzyć, zacznie pokazywać prawdziwe oblicze, zamiast manipulować. Gdy pozwoli sobie na rzeczywiste odczuwanie, zamiast sprawiania pozorów, dokona się zmiana w myśleniu (drzwi pułapka). Czarujący manipulator koncentruje swoją energię na przechytrzeniu innych i nie myśli długofalowo, stąd zaproszony do przemyślenia czegoś zacznie myśleć o tym jak przechytrzyć rozmówcę, zamiast nad rozwiązaniem problemu.

Jak skorzystać z teorii w praktyce?
Każdy z nas ma pewne aspekty wszystkich sześciu adaptacji. Można zatem mówić o natężeniu cech związanych z daną adaptacją, a nie o jej występowaniu lub nie. Zazwyczaj jednak jedna z nich dominuje i jest wyraźnie dostrzegalna. Nie trzeba jednak znać każdej adaptacji i założeń analizy transakcyjnej, aby skorzystać z tej teorii w praktyce. Jeśli nie mamy pewności co do adaptacji warto podążać za tym, co w danym momencie prezentuje rozmówca. Kluczowe jest rozpoznanie drzwi wejściowych (myślenie, uczucia i zachowanie z podziałem na wycofanie, reakcję i akcję) oraz dopasowanie się do nich. Obszar ten będzie stanowił płaszczyznę do nawiązania relacji. Jeśli przejście, do któregoś z pozostałych obszarów spowoduje blokadę, możemy założyć, że obszar ten stanowi drzwi pułapkę. W ten sposób zidentyfikujemy drzwi wejściowe, końcowe i pułapkę. Rozpoznanie adekwatnego stylu nawiązywania kontaktu pomoże zbudować porozumienie, a profesjonalistom pozwoli na skuteczne prowadzenie klienta do osiągnięcia założonego celu.

Każda adaptacja ma też swoje zasoby i obszary do rozwoju, powiązane z mechanizmem jej powstania. Szczegółowo wykazuję to w poniższych artykułach:
– Adaptacje osobowości – przegląd informacji (koniecznie zobacz tabelę!);
Stany Ja a drivery – model strukturalny.

Bibliografia:
Joines, V.; Stewart, I.(2002). Personality Adaptations. Kegworth and North Carolina: Lifespace Publishing and Chapel Hill.
Ware, P. (1983). Personality Adaptations (Doors to Therapy). Transactional Analysis Journal, Vol 13(1), Jan 1983, 11-19.