Komunikaty wspierające rozwój: etap V i VI (6 – 18 lat)

Dzisiejszy wpis jest już trzecim z cyklu „Komunikaty wspierające rozwój”. Opisuję w nim etapy UMIEJĘTNOŚCI (6-12 rok życia) i REGENERACJI (13-18 rok życia). Dwa poprzednie artykuły omawiały cztery poprzednie etapy rozwoju:
– wprowadzenie oraz okres od 0 do 18 m-ca życia (artykuł znajdziesz tutaj: KLIKNIJ I CZYTAJ);
– okres od 1,5 roku do 6 roku życia (artykuł znajdziesz tutaj: KLIKNIJ I CZYTAJ).

Tu, podobnie jak w poprzednich artykułach, znajdziesz informacje o tym:

  • jakie przesłanki w dorosłym życiu wskazują na to, że nie zakończyliśmy pomyślnie tych etapów?
  • jakie zachowania rodziców potencjalnie wspierają rozwój zasobów u dziecka w trakcie ich trwania?
  • jakie zachowania rodziców potencjalnie ograniczają dziecko w rozwoju na tych etapach?
  • jak możemy „nadrobić” te etapy w dorosłym życiu?
  • jakie wyzwania rozwojowe stoją wówczas przed nami?

 

ETAP V: UMIEJĘTNOŚCI

Pierwszy raz doświadczany między 6 a 12 rokiem życia.

Na tym etapie dziecko rozwija nowe umiejętności i narzędzia oraz decyduje, które z nich są zgodne z jego celami. Potrzebuje eksperymentować z różnymi rozwiązaniami, a także mylić się i wyciągać wnioski z tych porażek. Pozwala mu to układać elementy układanki w całość i w końcu wykombinować dobre rozwiązanie. Jest to też etap tworzenia własnej struktury wewnętrznej – zasad i wartości. Dziecko w tym wieku ma też skłonność do kwestionowania poznanych wcześniej rozwiązań i wartości, a także do szukania odpowiedzi poza poznanym dotychczas systemem, a zatem do inspirowania się ludźmi spoza rodziny i dotychczasowego kręgu. Uczy się w ten sposób, jak inni robią różne rzeczy, co ich do tego motywuje i poszerza swoje horyzonty. Szuka swojej własnej drogi.

Kluczowe pytania:
Jak mogę zbudować stabilną, wewnętrzną strukturę, która będzie wspierać mnie i innych?
Jak mogę rozwinąć umiejętności, których potrzebuję, aby żyć w swojej kulturze?

Rozwijany stan Ja: Rodzic

Jako dorośli doświadczamy tego etapu, gdy:

  • aktualizujemy swoją tożsamość, kiedy na nowo odkrywamy siebie w jakimś aspekcie;
  • uczymy się nowych umiejętności;
  • zmieniamy kulturę, w której żyjemy;
  • jesteśmy rodzicami dziecka w wieku 6-12 lat i towarzyszymy mu w tym etapie.

Symptomy doświadczania tego etapu w dorosłości obejmują większą ilość sytuacji związanych z uczeniem się czegoś nowego lub przewartościowywaniem swoich dotychczasowych zasad i wartości. Ważne staje się zarządzanie czasem, kontakt z grupą rówieśników i presja, którą wywiera oraz relacje z osobami tej samej płci. Nasze myśli zaprząta wówczas definiowanie rzeczywistości, radzenie sobie z autorytetami, a także spieranie się  i ocenianie w odniesieniu do swoich zasad i przekonań. Istotne są również kwestie związane z kompetencjami przypisanymi do płci.

Pam Levin podaje przykład 60-letniego meżczyzny, który widzi, jak wiele ma wspólnego ze swoim synem i wnukiem, jako że wszyscy trzej uczą się właśnie czegoś nowego. Wnuczek uczy się właśnie grać w siatkówkę oraz odrabiać lekcje z kolegami, syn uczy się jak jednocześnie rozwijać się zawodowo i być ojcem, a on sam uczy się, jak być na emeryturze. Wszyscy trzej wkładają w swoją naukę wiele wysiłku, mają swoje wzloty i upadki.

 

Kiedy etap ten wymaga ponownego przejścia? Gdy w dzieciństwie nie rozwinęliśmy w wystarczającym stopniu zasobów z nim związanych. Zobacz, na ile dotyczą Cię poniższe stwierdzenia:

  • Jestem albo częścią jakiejś paczki (rodziny, grupy społecznej / wyznaniowej) albo funkcjonuję w samotności, nie ma nic pośrodku.
  • Nie rozumiem znaczenia zasad i wartości lub tego, że mogą one dawać wolność.
  • Nie chcę weryfikować swoich wartości i zasad moralnych – mam, jakie mam.
  • Mam potrzebę być królem / królową na zamku – ja decyduję o zasadach w grupie / rodzinie.
  • Ufam mądrości grupy bardziej niż swoim myślom lub intuicji – podążam za grupą, której ufam.
  • Oczekuję od siebie, że zrobię pewne rzeczy jak trzeba, mimo że nie wiem jak, nie miałem(am) okazji tego wykombinować, ani nikt mnie jeszcze tego nie nauczył.
  • Raczej nie mam zapału do uczenia się nowych rzeczy lub zwiększania swojej produktywności.

 

Przyzwolenia, które możesz dać dziecku na tym etapie, a także sobie, gdy go doświadczasz już jako dorosła osoba, obejmują wspieranie nabywania kompetencji i decydowania o tym, co jest zgodne z Twoim systemem wartości – co przyjmujesz, a czego nie:

Wspierające zachowania rodziców obejmują:

  • chwalenie dziecka za wykonywanie zadań rozwojowych, szczególnie związanych z poszukiwaniem własnej drogi do wykonania jakiegoś zadania i robienia rzeczy po swojemu oraz za logiczne myślenie i kreatywność;
  • dalsze zapewnianie bezpieczeństwa, ochrony i miłości;
  • adekwatną ocenę bezpieczeństwa środowiska, w którym porusza się dziecko, a także nauczenie go umiejętności rozwiązywania konfliktów oraz dyskutowanie o tym, kiedy warto się angażować, kiedy walczyć, a kiedy uciekać;
  • pozytywne informacje zwrotne i znaki rozpoznania związane z uczeniem się nowych umiejętności;
  • gotowość do udzielania rzetelnych informacji odnośnie ludzi, świata i seksu, a także do oferowania metod i narzędzi rozwiązywania problemów (zamiast dawania gotowych odpowiedzi i rad);
  • zachęcanie dziecka do myślenia przyczynowo-skutkowego, szczególnie w aspekcie przewidywania konsekwencji potencjalnie negatywnych decyzji i ryzykownych zachowań;
  • jasne informowanie o tym, kto i za co jest odpowiedzialny i ustanowienie nienegocjowanych zasad;
  • zapewnianie, że będą się nadal troszczyć o dziecko, nawet jeśli się z nim w jakiejś kwestii nie zgadzają;
  • zachęcanie dziecka do odpowiedzialności za swoje myśli, uczucia i działanie;
  • wspieranie rozwoju dziecka poprzez znajdowanie nauczycieli i mentorów z obszaru, którym się ono interesuje: na początku entuzjastycznych i wspierających, nieco później takich, którzy uczą umiejętności na wysokim poziomie i dbają o ich jakość, a nastolatkom takich, którzy są mentorami i raczej modelują, niż przekazują wiedzę;
  • uważne wspieranie dziecka w przechodzeniu do nastoletniego wieku, jednak bez zachęcania do zbyt szybkiego dorastania.

Niesprzyjające zachowania rodziców obejmują natomiast wymaganie perfekcyjności od dziecka oraz oczekiwanie, że się czegoś nauczy, jednak bez wsparcia, instruktażu czy określenia standardów. To także niejasne i niesprawiedliwe zasady – czasem egzekwowanie czegoś, a czasem nie. Podobnie jak zbyt sztywne i rygorystyczne zasady. Przeszkodą może być również zapełnienie grafiku dziecka po brzegi aktywnościami dodatkowymi: lekcjami, zajęciami pozalekcyjnymi tak, że nie zostaje mu już czasu na swobodne eksplorowanie. Rodzice utrudniają rozwój swojego dziecka także, gdy są nadopiekuńczy i nie wprowadzają adekwatnych do wieku dziecka obowiązków domowych, a także gdy przesadnie starają się chronić je przed najmniejszym dyskomfortem i tym samym nie pozwalają mu doświadczyć radzenia sobie z tym stanem. Równie niewspierające jest zamykanie się na dyskusję o różnorodności, różnych wartościach i zasadach. Nie chodzi tu jednak o łatwe odpuszczanie ustalonych zasad, ale raczej o gotowość na dyskusję o nich – z uwzględnianiem różnorodności oraz ich konsekwencji. Jeśli nie ma na to przestrzeni, nie ma możliwości, aby dziecko rozwinęło odpowiedzialność za swoje decyzje, emocje i czyny.

Gdy natomiast doświadczamy tego etapu jako dorośli, ważne jest, abyśmy pozwolili sobie robić rzeczy po swojemu i w zgodzie z naszym własnym kodeksem wartości. Wyzwania rozwojowe dotyczą wówczas:

  • rozwijania nowych umiejętności i uczenia się na błędach, a także umiejętności słuchania, patrzenia i eksperymentowania, aby zbierać informacje i analizować je;
  • uczenia się różnicy pomiędzy pragnieniem a potrzebą;
  • oglądania, oceny i aktualizacji zasad panujących w rodzinie: aktualnych oraz przeszłych;
  • akceptowania konsekwencji łamania zasad, bez obwiniania czy biadolenia;
  • rozwijania umiejętności niezgadzania się z innymi i jednocześnie dalszego utrzymywania relacji z nimi i przynależenia do grupy, a także rozwijania umiejętności współpracy;
  • testowania pomysłów i wartości poza swoim systemem rodzinnym i/lub kulturowym, wychodzenie poza ramy;
  • oceny, jaka jest odpowiedzialność własna oraz innych i ustanawiania adekwatnych granic, a także testowania swojej zdolności do stawiania czoła innym, szczególnie gdy występują przeciwko naszym wartościom lub nam samym;
  • identyfikacji płciowej ze swoją płcią w konstruktywny, wspierający sposób (rozwój swojej kobiecości / męskości).

 

Zachowania, które mogą pomóc konstruktywnie przejść przez ten etap w dorosłym życiu:

  • Używaj swojego stanu Ja – Rodzic Ochraniający, aby zatroszczyć się o swoje wewnętrzne dziecko.
  • Dołącz do jakiegoś klubu i zobacz, jakie panują w nim zasady.
  • W wybrany wieczór oglądaj telewizję i wychwytuj wartości i zasady, do których odnosi się program. Możesz np. porównać ilość wypitych przez główną postać drinków z ilością wypitych kubków kawy i herbaty oraz wody albo ilość przejawów agresji względem przejawów troski, itd.
  • Uporządkuj i przeorganizuj coś: szafę, garaż, przybornik z narzędziami.
  • Naucz się nowego systemu organizacji czegoś.
  • Naucz się nowej umiejętności.

Możesz skorzystać z terapii, jeśli czujesz, że potrzebujesz.

 

 

ETAP VI: REGENERACJA

Pierwszy raz doświadczany między 13 a 18 rokiem życia.

Na tym etapie dziecko integruje swoje stany Ja, ale także uczy się swojej seksualności. Doświadcza zmian w swoim ciele – nie tylko tych fizycznych, ale również związanych z poziomem energii. Rozwija swoją własną filozofię życia i szuka swojego miejsca w świecie dorosłych. Zadania rozwojowe dotyczą tu rozwijania niezależności razem ze swoim własnym systemem wartości, stopniowego emocjonalnego uniezależniania się od rodziny oraz budowania poczucia kompetencji i odpowiedzialności za swoje potrzeby, uczucia, myśli i zachowania.

Kluczowe pytania:
Jak mogę być odrębną osobą ze swoim własnym systemem wartości i jednocześnie przynależeć?
Czy to jest ok, aby być niezależnym, akceptować swoją seksualność oraz odpowiedzialność?

Rozwijany stan Ja: integrowanie wszystkich stanów Ja rozwiniętych w poprzednich etapach

Symptomy doświadczania tego etapu w dorosłości mogą obejmować potrzebę znalezienia jakiegoś miejsca odpoczynku, typu ulubiona kawiarnia. Pojawią się prawdopodobnie różnego rodzaju zmagania związane z własną seksualnością. Możemy ponownie poczuć się naiwni i niedoświadczeni seksualnie, mimo posiadanych już doświadczeń, do tego stopnia, że możemy mieć potrzebę wycofania się z życia seksualnego. Z drugiej strony możemy poczuć się ograniczeni regułami monogamicznego związku, ponieważ mamy ochotę poeksperymentować z nowymi partnerami lub w nowych sytuacjach. Pojawia się wówczas potrzeba zintegrowania swoich potrzeb seksualnych z potrzebami z pozostałych etapów rozwoju. Potrzebna jest do tego własna filozofia życia. Na tym etapie zrywamy zwykle z mentorami i podążaniem za nimi. Zamiast tego rozwijamy umiejętność życia po swojemu.

Pam Levin podaje przykład pary będącej rodzicami nastolatków, która na nowo definiuje swoją relację. Ona uważa, że przez lata była bardzo dostosowująca się i chciałaby teraz, aby on zobaczył jej potrzeby i wartości i uznał je, tak aby mogła żyć po swojemu. On natomiast chciałby, aby ona na nowo się w nim zakochała. Uważa, że jest dojrzałym, ale wciąż aktywnym i witalnym mężczyzną, pełnym energii seksualnej, którą chce wykorzystać, póki nadal ją ma.

Kiedy etap ten wymaga ponownego przejścia? Gdy w wieku nastoletnim nie rozwinęliśmy w wystarczającym stopniu zasobów z nim związanych. Zobacz, na ile dotyczą Cię poniższe stwierdzenia:

  • Jestem pochłonięty/a kwestią seksualności, ciała, ubrań, wyglądu, przyjaciół albo roli płciowej.
  • Nie jestem pewny/a swoich wartości. Jestem podatny/a na presję otoczenia.
  • Mam problem z zaczynaniem i kończeniem pracy, ról i/lub relacji.
  • Jestem nadmiernie zależny/a lub nadmierne odcięty/a od rodziny i innych osób.
  • Jestem nieodpowiedzialny/a.
  • Mam problemy z podejmowaniem się zobowiązań i dotrzymywaniem ich.
  • Definiuję siebie przez pryzmat innych. Szukam potwierdzenia tego, jaki/a jestem w innych.
  • Mylę seks z troską.
  • Mam jakiś rodzaj zamieszania wokół swojej męskości/kobiecości oraz tego, na ile można mnie kochać.

Przyzwolenia, które możesz dać dziecku na tym etapie, a także sobie, gdy go doświadczasz już jako dorosła osoba, obejmują wsparcie w budowaniu własnej tożsamości i świadomej seksualności:

Wspierające zachowania rodziców obejmują:

  • chwalenie nastolatka za wykonywanie zadań rozwojowych,
  • dalsze zapewnianie bezpieczeństwa, ochrony i miłości;
  • akceptowanie wszystkich emocji, o których mówi dziecko, w tym także rozmawianie o seksualności;
  • konfrontowanie nieakceptowalnych zachowań oraz nierozpoznań;
  • jasne zasady, w szczególności dotyczące zażywania narkotyków oraz seksu;
  • identyfikowanie sposobów, na które nastolatek stara się zindywidualizować i odseparować oraz wspieranie i wzmacnianie tych, które są konstruktywne;
  • celebrowanie dorastania i wchodzenia w dorosłość razem z nastoletnim dzieckiem;
  • zachęcanie i wspieranie rosnącej niezależności poprzez akceptację tożsamości, którą formuje nastolatek oraz aktywne wspieranie wyrażania autentyczności oraz jej dopasowania do norm społecznych – w szczególności, gdy tożsamość ta nie do końca odpowiada wizji / marzeniom / oczekiwaniom rodziców;
  • zaangażowanie się w akcje społeczne mające na celu zadbanie o bezpieczeństwo dzieci w szkole lub na osiedlu.

Niesprzyjające zachowania rodziców obejmują natomiast nieodpowiedzialne zachowania i brak troski, brak okazywania uczuć przez czuły i kochający dotyk. Ograniczające dla rozwoju są również problemy z regułami: ustanawianie zbyt sztywnych reguł, ich brak albo niespójność (w niektórych obszarach zbyt rygorystyczne, w niektóry brak), a także brak gotowości do renegocjowania w niektórych przypadkach. Relacje i rozwój psują także drwiny z seksualności, wyglądu, marzeń i fantazji, przyjaciół, zainteresowań, a także seksualne aluzje. Przeszkodę w rozwoju stanowią również porażki w konfrontowaniu destruktywnych zachowań, niezależnie od ich stopnia – może to być zażywanie narkotyków, a może ograniczanie kontaktów z rówieśnikami lub brak zainteresowań. Równie niebezpieczna jest próba utrzymania dziecka przy sobie, ograniczanie jego prób separowania się oraz nadmierne chronienie, tak aby dziecko nawet przez chwilę nie poczuło się źle, przez co nie ma możliwości doświadczania porażek i budowania umiejętności radzenia sobie z nimi.

 

Gdy doświadczamy tego etapu jako dorośli, ponownie rozwijamy swoje zasoby związane z własną tożsamością, niezależnością i seksualnością. Wyzwania rozwojowe dotyczą wówczas:

  • zbudowania jasnego rozgraniczenia od rodziców przy jednoczesnym zachowaniu relacji i więzi;
  • praktykowania niezależności, ale w taki sposób, aby prowadziła do zdrowej współzależności;
  • stopniowego rozwijania swojej tożsamości i systemu wartości odrębnej od nastoletniej, jednak z akceptacją tych nastoletnich wartości (lub też zaktualizowanie ich do bardziej adekwatnej wersji);
  • odpowiedzialności za własne potrzeby, emocje i zachowania;
  • integrowania swojej seksualności z obecną sytuacją w dorosłym życiu.

 

Zachowania, które mogą pomóc konstruktywnie przejść przez ten etap w dorosłym życiu:

  • Używaj swojego stanu Ja – Rodzic Ochraniający, aby zatroszczyć się o swoje wewnętrzne dziecko.
  • Napisz esej, zaczynający się od „To, co najbardziej chcę osiągnąć w moim życiu, to…”
  • Zrób coś, tylko dlatego, że w to wierzysz.
  • Porozmawiaj ze swoim mentorem o tym, co jest ważne dla Ciebie.
  • Zdecyduj się na nową fryzurę, ubrania, nowy wygląd.
  • Idź na film romantyczny lub sztukę o miłości albo przeczytaj opowiadanie erotyczne.
  • Zdystansuj się od osób, które Cię ranią.
  • Dołącz do grupy wsparcia.

Możesz skorzystać z terapii, jeśli czujesz, że potrzebujesz.

 

CO DALEJ?

Czy wraz z ukończeniem ostatniego etapu cyklu rozwoju kończymy jego bieg? Na szczęście nie! Zdaniem Pam Levin nasza osobowość jest już ukształtowana, jednak dodajemy nowe komponenty. Doświadczamy cyklu ponownie i mierzymy się z poszczególnymi etapami przez pryzmat nowych sytuacji i wyzwań życiowych, których doświadczamy. Dlatego tak ważne jest, aby dbać o dawanie sobie przyzwoleń także w dorosłym życiu – szczególnie tych, które dotyczą najbardziej momentu życia, w którym jesteśmy. Jest to VII etap – odtwarzanie cyklu.

Zachęcam Cię, abyś raz jeszcze przejrzał(a) trzy artykuły o cyklach życia, przeczytał(a) przyzwolenia i zobaczył(a), których z nich najbardziej potrzebujesz właśnie teraz:

Artykuł nr 1: etapy I i II

Artykuł nr 2: etapy III i IV

Artykuł nr 3: etapy V i VI – to ten 🙂

 

Pam Lewin podaje również przyzwolenia, które warto sobie dawać w trakcie odtwarzania cyklu, a zatem w całej naszej dorosłości:

  • Twoje potrzeby są ważne.
  • Możesz kochać siebie i innych w tym samym czasie.
  • Możesz być wyjątkowy/a i jednocześnie doceniać wyjątkowość innych.
  • Możesz być zarówno niezależny/a, jak i współzależny/a, a gdy tego potrzebujesz także zależny/a.
  • Możesz rozwijać swoje zaangażowanie w swój rozwój, a także oddanie swojej rodzinie, społeczności i ludzkości w oparciu o swoje zasady, ważne sprawy, role i zadania.
  • Możesz budować i weryfikować swoje oddanie wartościom i sprawom, zasadom i zadaniom.
  • Możesz być odpowiedzialny/a za swój wkład w każde ze swoich zobowiązań.
  • Możesz być kreatywny/a, kompetentny/a, produktywny/a i radosny/a.
  • Możesz zaufać swojej wewnętrznej mądrości.
  • Możesz witać się oraz żegnać z ludźmi, rolami, marzeniami i decyzjami.
  • Możesz zakończyć każdy z etapów swojej podróży i przywitać nowy.
  • Twoja miłość dojrzewa i wzrasta.
  • Jesteś warty/a miłości w każdym wieku.

Jeśli przy którymś z przyzwoleń czujesz niepewność lub masz poczucie, że trudno Ci się z nim zgodzić, warto, abyś szczególnie mu się przyjrzał(a), ponieważ może to być ważny obszar do pracy rozwojowej.

 

To już koniec serii artykułów o cyklach rozwoju Pam Levin. Jest jednak jeszcze jedno, ciekawe rozszerzenie tej koncepcji, o którym będę chciała Wam napisać niebawem. Jean Clark dodała do cyklów rozwoju etap, który można nazwać etapem 0: stawanie się (z ang. becoming). Zwraca ona uwagę na to, jak ważne są doświadczenia sprzed narodzin. To, czy dziecko było chciane i oczekiwane, czy też nie. Nastawienie przyszłych rodziców i atmosfera, w jakiej rozwijało się dziecko w łonie matki. Zdaniem Clark już na tym etapie dziecko może odbierać przyzwolenia lub może mu ich brakować. Jestem tu ostrożna w kwestii tego, jakie wnioski można wyciągać z okresu prenatalnego, jednak niewątpliwie nastawienie matki wpływa na jej hormony, a te na dziecko, czyniąc środowisko, w którym wzrasta przyjaznym, bądź wrogim. To ważny sygnał o tym, czy przygotowywać się i rozwijać do dobrego (sprzyjający świat), czy złego (wrogi świat). A przygotowywaniu się do dobrego mają sprzyjać właśnie przyzwolenia dawane rosnącemu maleństwu, jeszcze na etapie jego rozwoju w brzuchu mamy. Ale o tym już przy następnej okazji, jako że standardowo rozpisałam się ponad plan 🙂 Zacznę w końcu pisać krótsze artykuły… 😉

Bibliografia:
Clarke, J.I.(2000). A Personal View from a Parent Educator. Transactional Analysis Journal, Vol 30(3), 219-222.
Clarke, J.I.(1998). Growing up Again: Parenting Ourselves, Parenting Our Children. Center City: Hazelden.
Clarke, J.I.; Osnes, R.E. (1998). The Developmental Minithon. Transactional Analysis Journal, Vol 28(1), 71-82.
Levin, P. (1988). Becoming the way we are. Deerfield Beach: Health Communications, Inc.
Levin, P. (1988). Cycles of Power. A user’s guide to the seven seasons of life. Deerfield Beach: Health Communications, Inc.
Levin-Landheer, P. (1982). The Cycle of Development. Transactional Analysis Journal, Vol 12(2), 129-139.

Komunikaty wspierające rozwój: etap I i II (0 – 18 miesiąca)

W toku rozwoju doświadczamy różnych konfliktów i rozwijamy wewnętrzne zasoby, aby poradzić sobie z leżącymi u ich podstaw kwestiami. Pozwala to nam przejść do następnego etapu rozwoju. Nie zawsze jednak udaje nam się pozytywnie zakończyć dany etap w dzieciństwie. Zdarza się, że nie otrzymujemy wystarczającej ilości przyzwoleń w naszym domu rodzinnym i na jakimś etapie doświadczamy niepowodzenia. Na szczęście mamy możliwość rozwinąć te zasoby (związane z danym etapem) już w dorosłym życiu.

Pam Levin, analityczka transakcyjna i laureatka nagrody Erica Berne’a, zwraca uwagę na to, że w naszym dorosłym życiu występuje pewien przewidywalny wzorzec, tożsamy z tym, którego doświadczaliśmy w dzieciństwie. Bazuje on właśnie na etapach rozwoju z naszego dzieciństwa. Doświadczamy wówczas tych samych konfliktów, choć tym razem w wydaniu dorosłego życia. Na poziomie psychologicznym do rozstrzygnięcia są jednak te same kwestie, które wymagają analogicznych zasobów i które prowadzą do budowania potencjału w siedmiu kluczowych obszarach:

  • mocy bycia – do istnienia;
  • mocy robienia – do działania;
  • mocy myślenia – do używania logiki i różnych konceptów;
  • mocy tożsamości – aby wiedzieć, kim jestem;
  • mocy swoich umiejętności – aby rozwijać swój potencjał;
  • mocy regeneracji – aby „produkować” życie na nowo;
  • mocy odzyskiwania – do rozwijania swojej efektywności w każdym wieku.

 

Mocy w tych obszarach nabywamy na poszczególnych etapach naszego rozwoju w dzieciństwie, a następnie podczas odtwarzania ich w dorosłym życiu.

Dzisiejszy tekst miał być o tym, jakie przyzwolenia są potrzebne dzieciom na poszczególnych etapach rozwoju oraz kiedy szczególnie warto je sobie dawać już w dorosłym życiu. Miał być, ponieważ im bardziej zagłębiałam się w temat, tym więcej ciekawych szczegółów odkrywałam:

  • jakie przesłanki w dorosłym życiu wskazują na to, że nie zakończyliśmy pomyślnie danego etapu?
  • jakie zachowania rodziców potencjalnie wspierają rozwój zasobów u dziecka?
  • jakie zachowania rodziców potencjalnie ograniczają dziecko?
  • jak możemy „nadrobić” dany etap w dorosłym życiu?
  • jakie wyzwania rozwojowe stoją wówczas przed nami?

Wyszło mi z tego opracowanie znacznie większe, niż planowałam. Z tego też względu przedstawiam dzisiaj szczegółowo opisane dwa pierwsze etapy: BYCIE i ROBIENIE, obejmujące czas od narodzenia do 18 m-ca życia. Kolejne etapy opiszę niebawem!

 

ETAP I: BYCIE

Pierwszy raz doświadczany od narodzin do 6 miesiąca życia.

Na tym etapie zadania rozwojowe związane są z byciem blisko i sygnalizowaniem oraz zaspokajaniem potrzeb. Ważny jest fizyczny kontakt, intymność i dotyk. Kluczowa jest potrzeba, aby to inni zaopiekowali się nami przez jakiś czas, aby możliwe było przejście do kolejnego etapu (robienia). Dziecko uczy się sygnalizować swoje potrzeby, akceptować dotyk i opiekę, tworzyć wieź i ufać, że rodzic zatroszczy się o nie. Na tym etapie decyduje też o tym, aby być oraz żyć.

 

Kluczowe pytanie: Czy to jest OK dla mnie być tutaj, aby dać znać o swoich potrzebach i uzyskać opiekę?

Rozwijany stan Ja: Dziecko Wolne.

 

Jako dorośli doświadczamy tego etapu, gdy:

  • jesteśmy zmęczeni, zranieni, bezbronni, chorzy lub pod wpływem stresu;
  • przechodzimy przez okres gwałtownych zmian albo rozwoju;
  • doświadczamy osobistej straty;
  • opiekujemy się niemowlęciem (także w trakcie ciąży);
  • jesteśmy na początku istotnego procesu (nowa praca, nowy związek).

 

Symptomy doświadczania tego etapu w dorosłości mogą obejmować: potrzebę częstszego jedzenia (słodycze!) oraz większej ilości snu, trudności z myśleniem i problemy z koncentracją, zwiększoną wrażliwość ust i dziąseł (wskazówką jest też częste kierowanie dłoni do ust). Pojawia się potrzeba, aby na chwilę przestać myśleć i działać, pragnienie, aby mieć kogoś, kto się wszystkim zaopiekuje. Zauważalna jest potrzeba fizycznej bliskości i rozwijania z kimś więzi opartej na miłości, zmysłowości, emocjonalności. Często pojawia się poczucie wyczerpania emocjonalnego i potrzeba naładowania swoich baterii. Odżywają kwestie związane z zależnością i zadbaniem o zasoby: Czy mogę komuś zaufać? Czy umiem zadbać o swoje potrzeby / witalność / zmysły? Czy mam wystarczająco pieniędzy / jedzenia / miłości / seksu (zasobów), aby zadbać o siebie?

Pam Levin podaje przykład 52-letniej businesswoman, odnoszącej sukcesy zawodowe, która doświadczając tego etapu zaczęła intensywnie delegować wszystkie możliwe do oddelegowania obowiązki na innych. Poszukiwała przy tym spokoju dla siebie – chciała zaszyć się na kilka miesięcy w domu, ze swoim mężem. Nie chciała też myśleć o niczym. Jak sama określiła, miała potrzebę hibernować. Czerpała też jednak przyjemność z przyjęć i podróży, na które w końcu miała czas.

 

Kiedy etap ten wymaga ponownego przejścia? Gdy w toku niemowlęctwa nie rozwinęliśmy w wystarczającym stopniu zasobów z nim związanych. Zobacz, na ile dotyczą Cię poniższe stwierdzenia:

  • Nie ufam innym.
  • Chcę, aby inni domyślali się moich potrzeb, mimo że ich o nic nie proszę.
  • Nie wiem, czego chcę.
  • Nie potrzebuję niczego, czuję się odrętwiały/a, bez czucia.
  • Wierzę, że potrzeby innych są ważniejsze niż moje.
  • Nie wierzę, że inni wyjdą mi naprzeciw.
  • Nie lubię być dotykany/a albo przeciwnie – kompulsywnie dotykam lub też nie czerpię przyjemności z dotyku o charakterze erotycznym.
  • Niechętnie ujawniam informacje o sobie, szczególnie negatywne.

 

Przyzwolenia, które możesz dać dziecku na tym etapie, a także sobie, gdy go doświadczasz już jako dorosła osoba, obejmują troskliwe i karmiące komunikaty, ciepło, intymność, przyjemny kontakt fizyczny:

Kiedy wspieramy dziecko na tym etapie rozwoju, ważne jest, aby czuło, że jest chciane, mile widziane i akceptowane takie, jakie jest, bezwarunkowo, a także, że jego potrzeby są ważne. Wspierające zachowania rodziców obejmują:

  • dostarczanie stałej, kochającej opieki;
  • odpowiadanie na potrzeby niemowlęcia;
  • myślenie za dziecko;
  • trzymanie i patrzenie na dziecko podczas karmienia;
  • mówienie do dziecka i naśladowanie jego dźwięków;
  • troskę wyrażaną dotykiem, patrzeniem, mówieniem i śpiewaniem;
  • uzyskanie wsparcia, gdy sami nie są pewni, jak zatroszczyć się o dziecko;
  • bycie wiarygodnymi i godnymi zaufania;
  • pozwolenie sobie na to, aby inni zatroszczyli się także o nich samych.

Niesprzyjające zachowania rodziców obejmują natomiast ignorowanie i niereagowanie na sygnały dziecka, brak wystarczającej ilości dotyku i noszenia na rękach, reagowanie z usztywnieniem lub złością albo zdenerwowaniem, karmienie zanim dziecko zasygnalizuje potrzebę, karanie, krytykowanie dziecka (za cokolwiek), brak ochrony malucha (w tym także od rodzeństwa), brak zdrowego otoczenia (fizycznie – niezdrowe warunki).

 

Gdy doświadczamy tego etapu jako dorośli, ważne, abyśmy pozwolili sobie poczuć się OK w miejscu, w którym jesteśmy, a także abyśmy pozwolili sobie przyjmować opiekę oraz pozytywny i chciany dotyk – bez poczucia winy, czy wstydu. Wyzwania rozwojowe dotyczą wówczas:

  • proszenia o opiekę;
  • szukania sposobów zaspokojenia swoich potrzeb;
  • akceptowania dotyku (pożądanego!);
  • akceptowania opieki;
  • tworzenia emocjonalnych więzi i uczenia się zaufania do innych dorosłych oraz do siebie;
  • decyzji o tym, aby być i żyć w pełni.

 

Zachowania, które mogą pomóc konstruktywnie przejść przez ten etap w dorosłym życiu:

  • używanie stanu Ja-Rodzic Ochraniający do zadbania o potrzeby swojego wewnętrznego dziecka;
  • ciepła kąpiel i terapeutyczny masaż;
  • śpiewanie kołysanek swojemu wewnętrznemu dziecku;
  • przytulanie się;
  • zadbanie o przyjemną i komfortową przestrzeń w swoim domu;
  • przeżycie żałoby po wczesnodziecięcej separacji od rodziców (pobyt w szpitalu, rozwód, adopcja);
  • wizualizacja: Wyobraź sobie siebie, jako dziecko. Wyobraź sobie też wszystkich wspaniałych, idealnych, troskliwych rodziców: mamy i tatów, którzy widzą to dziecko. Co robią? Co mówią? Zrób to względem siebie i powiedz to sobie. Poproś też kogoś, kogo kochasz, aby zrobił to i powiedział te słowa do Ciebie.
    Warto rozważyć także psychoterapię, jeśli czujesz, że potrzebujesz.

 

ETAP II: ROBIENIE

Pierwszy raz doświadczany od 6 do 18 miesiąca życia.

Etap ten związany jest z potrzebą eksploracji, szczególnie zmysłami. Czuć, dotknąć, widzieć, poczuć zapach i posmakować świata – to kluczowe zadania rozwojowe. Potrzebna jest różnorodna stymulacja. To czas, w którym dziecko decyduje się ufać innym oraz ufać, że eksplorowanie świata jest bezpieczne i wspaniałe. Uczy się także ufać swoim zmysłom, być kreatywne i aktywne oraz otrzymywać wsparcie, gdy to wszystko robi.

 

Kluczowe pytanie: Czy eksplorowanie i próbowanie nowych rzeczy jest dla mnie bezpieczne i czy mogę ufać temu, czego się uczę?

Rozwijany stan Ja: Mały Profesor.

 

Jako dorośli doświadczamy tego etapu, gdy:

  • pozwoliliśmy komuś zaopiekować się nami przez jakiś czas;
  • jesteśmy w nowym miejscu;
  • jesteśmy w trakcie kreatywnego procesu;
  • uczymy się czegoś związanego z sensorycznością (śpiew, nauka gry na instrumencie, nowy język);
  • jesteśmy na początku ustanawiania nowego poziomu niezależności;
  • opiekujemy się małym dzieckiem.

Symptomy doświadczania tego etapu w dorosłości obejmują potrzebę bycia w ruchu, mobilności. Może to być ważne do tego stopnia, że pojawi się lęk przed stagnacją. Ważna staje się wówczas ciekawość i intuicja, odkrywamy nowe motywacje życiowe i poszukujemy przyjemności, szczególnie związanej z ruchem, jak np. spacery po nowych miejscach. Może pojawić się konflikt dotyczący tego, kiedy coś inicjować, a kiedy wybrać brak aktywności oraz kiedy podążać do celu, a kiedy pozwolić sobie na brak celu.

Pam Levin podaje przykład młodego lekarza, który stwierdza, że uczy się od 5 roku życia i nawet nie wie, jaka jest reszta świata. Decyduje się w związku z tym odłożyć na bok rezydenturę oraz przyszłą specjalizację i rusza w podróż, zobaczyć wybrane przez siebie kraje. Chce poznać trochę świata zanim zdecyduje, gdzie chce się wpasować.

 

Kiedy etap ten wymaga ponownego przejścia? Gdy w toku niemowlęctwa nie rozwinęliśmy w wystarczającym stopniu zasobów z nim związanych. Zobacz, na ile dotyczą Cię poniższe stwierdzenia:

  • Jestem znudzony/a.
  • Nie chcę niczego inicjować.
  • Inni widzą mnie, jako nadmiernie aktywnego/ą lub namiętnie cichego/ą.
  • Nie chcę robić czegoś, jeśli nie można tego zrobić perfekcyjnie.
  • Inni widzą mnie, jako nadmiernie starannego/ą i schludnego/ą.
  • Sam/a nie wiem, co rzeczywiście wiem.
  • Czuję, że bycie wspieranym/ą i chronionym/ą nie jest tak naprawdę ok.

 

Przyzwolenia, które możesz dać dziecku na tym etapie, a także sobie, gdy go doświadczasz już jako dorosła osoba, obejmują dalsze dostarczenie fizycznej uwagi oraz wspierające przekazy:

Kiedy wspieramy dziecko na tym etapie rozwoju, ważne jest, aby czuło, że może eksplorować i doświadczać, znajdować swoją drogę i nadal ma przy tym nasze wsparcie i akceptację. Chodzi tu o dostęp do różnego środowiska i eksplorowania go w bezpiecznych, rodzicielskich ramach. O pełną akceptację: zarówno witalności, jak i pokazywanych emocji oraz chwil wyciszenia. Wspierające zachowania rodziców obejmują:

  • uznanie dla dziecka za podejmowanie się zadań rozwojowych;
  • dalsze zapewnianie miłości;
  • zadbanie o bezpieczne środowisko;
  • chronienie dziecka przez zrobieniem sobie krzywdy;
  • powiedzenie dwóch „tak” na każde „nie”;
  • dostarczanie różnorodnych doświadczeń stymulujących zmysły z wykorzystaniem różnych form adekwatnych dla maluchów (zabawki edukacyjne, muzyka, dotyk, itp.);
  • powstrzymywanie się przed przerywaniem dziecku eksplorowania, jeśli to możliwe;
  • powstrzymywanie się przed przerywaniem danego zachowania dziecka, np. przez komentowanie, które rozprasza dziecko i kieruje uwagę na coś innego; zamiast tego mówienie o tym, co dziecko robi w danej chwili;
  • naśladowanie dźwięków wydawanych przez dziecko;
  • mówienie do dziecka (dużo!);
  • reagowanie, gdy dziecko inicjuje zabawę;
  • zadbanie o swoje własne potrzeby.

Niesprzyjające zachowania rodziców obejmują natomiast niezapewnienie właściwej ochrony dziecku, ograniczanie jego mobilności, krytykowanie lub zawstydzanie malucha (szczególnie za eksplorowanie); karanie; oczekiwanie od dziecka, że nie będzie dotykało „cennych” rzeczy; oczekiwanie szybkiego odstawienia od nocnika; negatywne znaki rozpoznania.

 

Gdy natomiast doświadczamy tego etapu jako dorośli, ważne, abyśmy pozwolili sobie eksplorować i szukać swojej drogi, karmić zmysły i otrzymywać przy tym wsparcie. Czasami oznacza to podróż w nieznane i to także wymaga naszej zgody: aby wyruszyć w podróż bez celu, w którym swoją drogę odkrywamy już w trakcie. Może to dotyczyć faktycznej podróży, a może znajdowania swoje przestrzeni zawodowej lub prywatnej. Wyzwania rozwojowe dotyczą wówczas:

  • eksplorowania i doświadczania świata w nowy i zarazem bezpieczny sposób;
  • wzmacniania doświadczania wszystkim zmysłami;
  • sygnalizowania potrzeb i zaufania do osób, które są jego warte oraz do siebie;
  • kontynuowania tworzenia bezpiecznego przywiązania do kochających i wspierających osób;
  • proszenia o pomoc w trudnych, stresujących sytuacjach;
  • poszukiwania opcji działania oraz akceptowania, że nie wszystkie problemy można z łatwością rozwiązać;
  • wykazywania większej inicjatywy;
  • dalszego rozwijania zadań związanych z pierwszym etapem.

 

Zachowania, które mogą pomóc konstruktywnie przejść przez ten etap w dorosłym życiu:

  • używanie stanu Ja-Rodzic Ochraniający do zadbania o potrzeby swojego wewnętrznego dziecka;
  • eksplorowanie swojego domu na czworakach i dostrzeganie, jak inna to perspektywa;
  • poproszenie bliskiej osoby, aby zabrała Cię w miejsce, którego nie znasz;
  • eksplorowanie nowych, bezpiecznych przedmiotów wszystkimi zmysłami (smak, zapach, wygląd, faktura, dźwięki) z uważnością na detale; obserwowanie siebie i swoich reakcji, gdy spoglądasz na rzeczy w inny niż zwykle sposób;
  • odkrywanie nowego: talentów, jedzenia, aktywności i kultur;
  • wybranie innej niż zwykle drogi do pracy.
    Warto rozważyć także psychoterapię, jeśli czujesz, że potrzebujesz.

 

W kolejnych artykułach następne etapy:
MYŚLENIE (1,5 – 3 roku) i – TOŻSAMOŚĆ (3-6 lat): KLIKNIJ TUTAJ

Niebawem:
– UMIEJĘTNOŚCI (6-12 lat);
REGENERACJA (13-18 lat);
RECYKLING (19+);
– dodatkowy etap (etap 0) – STAWANIE SIĘ (o etapie przed narodzinami!).

„STAWANIE SIĘ”, czyli etap przed narodzinami, dodała do powyższej koncepcji Jean Clark – analityczka transakcyjna, która rozwija koncepcję Pam Levin. Clark uważa, że czas przed narodzinami także ma znaczenie dla naszego rozwoju, a to, jak rodzice przygotowują się na narodziny maleństwa, wpływa na nie równie mocno, jak czas po jego narodzinach. Wyodrębnię ten etap w osobnym artykule kończącym tę serię.

 

Przyznam, że jeszcze klika lat temu byłabym sceptyczna względem części wniosków, które płyną z prac obu pań. Im bardziej zagłębiam się jednak w kwestie związane ze skryptem, protokołem skryptu (tym najgłębszym tłem, na bazie którego formułuje się skrypt), zakazami i przyzwoleniami – zarówno u siebie, jak i u osób, z którymi analizuję te tematy, tym bardziej widzę, jak ważne to aspekty naszego funkcjonowania. Często nie uświadamiamy ich sobie i nawet nie mamy dostępu do tych treści, mimo że mocno wpływają na nasze życie. Z tego względu warto zaglądać nieco za zasłonkę i stopniowo zyskiwać dostęp do tego, co nie zawsze jest nam od razu dostępne. W swoim tempie.

O kolejnych etapach przeczytasz w następnych artykułach:
– Komunikaty wspierające rozwój: etap III i IV (1,5 roku – 6 lat)
– Komunikaty wspierające rozwój: etap V i VI (6 – 18 lat)

A tym, których interesuje temat, lubią filmiki oraz nie mają problemu z angielskim, polecam ciekawe opracowanie nt. tej koncepcji – w 20 krótkich, powiązanych ze sobą filmikach: KLIKNIJ TUTAJ (odnośnik do youtube).

Bibliografia:
Clarke, J.I.(2000). A Personal View from a Parent Educator. Transactional Analysis Journal, Vol 30(3), 219-222.
Clarke, J.I.(1998). Growing up Again: Parenting Ourselves, Parenting Our Children. Center City: Hazelden.
Clarke, J.I.; Osnes, R.E. (1998). The Developmental Minithon. Transactional Analysis Journal, Vol 28(1), 71-82.
Levin, P. (1988). Becoming the way we are. Deerfield Beach: Health Communications, Inc.
Levin, P. (1988). Cycles of Power. A user’s guide to the seven seasons of life. Deerfield Beach: Health Communications, Inc.
Levin-Landheer, P. (1982). The Cycle of Development. Transactional Analysis Journal, Vol 12(2), 129-139.