I jak tu zbudować porozumienie…

Czy pamiętasz ostatnią rozmowę, w której nie znalazłeś wspólnego języka z rozmówcą? Jak się wtedy zachowywałeś? Próbowałeś przestawić fakty lub opinie, działać, ironizować, a może starałeś się zadbać o przyjemną atmosferę lub wycofałeś się, aby zebrać myśli i wybrać najlepsze rozwiązanie? A jak zachowywał się Twój rozmówca? Reagował adekwatnie na to co mówisz i robisz, czy też inaczej niż się spodziewałeś? Skoro zostałeś z poczuciem, że nie udało się Wam znaleźć wspólnego języka – coś poszło nie tak. Jak zatem dotrzeć do naszych rozmówców: zbudować porozumienie pozwalające na efektywną wymianę zdań?

Różnimy się od siebie pod wieloma względami. Jednym z nich są preferowane kanały komunikacji oraz obszary, których w kontakcie z innymi staramy się unikać. Badania w tym zakresie prowadzili m.in. psychiatra Paul Ware i psycholog kliniczny Taibi Kahler (twórca znanego analitykom transakcyjnym pojęcia driverów). Bazując na swoich doświadczeniach klinicznych i licznych badaniach opracowali oni podwaliny koncepcji adaptacji osobowości – teorii tak skutecznej, że zainteresowała się nią NASA. Taibi Kahler został poproszony o weryfikację kandydatów na astronautów pod kątem ich profilu osobowościowego właśnie z wykorzystaniem tego modelu.

Jedynym z elementów tej koncepcji jest określenie preferowanych kanałów komunikacji, spośród trzech kategorii: myślenie, uczucia i zachowanie. Są to tzw. drzwi kontaktu, które obejmują:
DRZWI WEJŚCIOWE – obszar, w który osoba inwestuje najwięcej energii i jednocześnie jest on dla niej najbardziej dostępny – najłatwiej zbudować porozumienie w oparciu o niego;
DRZWI KOŃCOWE – obszar pracy, który pozwoli na najefektywniejsze zmiany, jednak przejście do niego jest możliwe dopiero po ustanowieniu kontaktu i zbudowaniu relacji, nie każdy rozmówca może się tutaj dostać;
DRZWI PUŁAPKĘ – obszar obrony, który zablokuje osobę, szczególnie jeśli odwołamy się bezpośrednio do niego.

Kolejność poruszania poszczególnych obszarów (myślenie, uczucie, zachowanie) jest zatem bardzo ważna. Warto znać swoją adaptację i związaną z nią sekwencję drzwi kontaktu, aby zrozumieć swoje potrzeby oraz rozpoznać adaptację naszego rozmówcy lub, jeśli tego nie potrafimy, przynajmniej rozpoznać drzwi wejściowe, aby w oparciu o to zbudować porozumienie. Jest to szczególnie istotne w kontaktach z osobami, których preferencje są odmienne od naszych. Wdrożenie tej koncepcji jest też dużym ułatwieniem dla psychologów, trenerów, coachów i innych profesjonalistów pracujących z klientem nad zmianą. Umiejętne przejście od drzwi wejściowych, w których następuje ustanowienie relacji do drzwi końcowych, które pozwalają na realną zmianę, przy jednoczesnym unikaniu drzwi pułapki, w których klient jest w oporze, pozwala na efektywną pracę i realne wsparcie klienta w procesie zmiany.

W oparciu o obserwację swoich klientów Ware wyróżnił sześć adaptacji osobowości powiązanych z klasyfikacją DSM (stąd też nazwy nawiązujące do niej). Kolejny psycholog kliniczny pracujący nad rozwojem koncepcji – Vann Joines, zaproponował mniej etykietujące nazwy, w których pierwszy człon podkreśla zasoby, a drugi – obszar do rozwoju danej adaptacji.

tabela

JAK ZBUDOWAĆ POROZUMIENIE Z OSOBĄ, KTÓREJ DOMINUJĄCA ADAPTACJA TO…

ODPOWIEDZIALNY PRACOHOLIK
Główny driver: Bądź doskonały
Drzwi wejściowe: myślenie (fakty)
Silna strona, której używa: logika
Ceni: dane i informacje

Jest odpowiedzialny i można na nim polegać. Dba o dobre maniery i schludny wygląd. Jeśli powierzy mu się jakieś zadanie z pewnością je wykona. Ma jednak trudność z relaksowaniem się i spontanicznością. To perfekcjonista z nadmiernym poczuciem obowiązkowości. Perfekcji wymaga również od innych, stąd zwykle jest krytyczny. Jego dominujący driver to „Bądź doskonały”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dokłada starań, aby robić wszystko perfekcyjnie.

Odpowiedzialny pracoholik kontaktuje się z otoczeniem przez myślenie (drzwi wejściowe) i używa określeń odnoszących się do niego („myślę, że…”, „muszę to przeanalizować / przemyśleć”) oraz pyta o szczegółowe dane („Co?”, „Kto?”, „Jak?”). Nawiązanie relacji będzie łatwiejsze, jeśli odwołamy się do myślenia. Korzystne może być także szczere chwalenie go za sprawne wyciąganie wniosków. W komunikacji preferuje adekwatne pytania odnoszące się do faktów.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „To było nielogicznie.” (myślenie)
Reakcja dopasowana: „Co jeszcze myślisz o tej sytuacji?” (myślenie)
Reakcja niedopasowana: „Jak się z tym czujesz?” (emocje)

Odpowiedzialny pracoholik kieruje się logiką, jednak koncentruje się na niepotrzebnych detalach i całości koncepcji, zamiast na rozwiązaniu problemu. Po nawiązaniu relacji w oparciu o obszar myślenia należy zachęcić go do powiązania myślenia z uczuciami (drzwi końcowe). W tym celu warto nadal zadawać pytania, jednak już o uczucia i emocje. Zintegrowanie emocji z myśleniem pozwoli mu odpuścić i ruszyć dalej z większą swobodą – zmiana nastąpi zatem w obszarze zachowania (drzwi pułapka). W tym momencie można także wyrażać troskę, jako że rozmowa przeniesiona zostaje w obszar emocji. Zachowanie stanowi pułapkę, ponieważ osoba z driverem „Bądź doskonały” stara się robić wszystko perfekcyjnie. Jeśli zasugerujemy, że jej zachowanie wymaga zmiany poczuje, że nie spełnia wewnętrznego nakazu. Utknie wówczas na oskarżaniu siebie i tym mocniej skoncentruje się na obszarze myślenia („muszę to zrozumieć”, „potrzebuję to przemyśleć”), zamiast ruszyć dalej.

BŁYSKOTLIWY SCEPTYK
Główny driver: Bądź doskonały i Bądź silny / Bądź doskonały projektowany
Drzwi wejściowe: myślenie (opinie)
Silna strona, której używa: wartości
Ceni: lojalność i zaangażowanie

Jest doskonałym organizatorem – najpierw myśli, potem działa. Jest czujny i dostrzega detale. Przewiduje potencjalne trudności i jest na nie gotowy. Jest krytyczny względem siebie i innych, w trosce o wysokie standardy. Posiada dwa dominujące drivery: „Bądź doskonały” i „Bądź silny”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dokłada starań, aby robić wszystko perfekcyjnie, jednocześnie nie okazując słabości i swoich potrzeb.

Błyskotliwy sceptyk kontaktuje się z otoczeniem przez myślenie (drzwi wejściowe). Używa określeń odnoszących się do swoich opinii wynikających z logicznej analizy („uważam, że”). Ceni jasno określony system wartości, do których się odwołuje. Nawiązanie relacji będzie łatwiejsze, jeśli będziemy odwoływać się do jego myślenia zachowując jednocześnie transparentność. Błyskotliwy sceptyk lubi przewidywalność i przejrzystość, jest wyczulony na próby manipulacji. Preferuje adekwatne pytania odnoszące się do jego wartości i opinii.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Moim zdaniem należy zachować się rozsądnie.” (myślenie)
Reakcja dopasowana: „Co twoim zdaniem będzie w tej sytuacji rozsądne?” (myślenie)
Reakcja niedopasowana: „I jakie kroki podejmiesz?” (zachowanie)

Błyskotliwy sceptyk myśli schematycznie, przez co może niewłaściwie interpretować sytuacje i działać w oparciu o błędne wnioski. Projektuje też swoje myśli i uczucia na innych. Ważne jest zatem, aby po nawiązaniu relacji zaprosić go do przemyślenia czy jego opinie na temat innych są prawdziwe. Kiedy odkrywa co jest prawdą pojawiają się uczucia (drzwi końcowe) związane z dotychczasowymi osądami. Staje się wtedy mniej sceptyczny i podejrzliwy – następuje zmiana zachowania (drzwi pułapka). Osoba z driverem „Bądź doskonały” i „Bądź silny” robi co może, aby zachowywać się perfekcyjnie i dać sobie radę bez wsparcia innych, więc sugerowanie, że jej zachowanie (drzwi pułapka) wymaga zmiany spowoduje, że poczuje się źle ze sobą i stanie się podejrzliwa. Poczuje się także zaatakowana i odpowie na ten domniemany atak.

KREATYWNY MARZYCIEL
Główny driver: Bądź silny
Drzwi wejściowe: zachowanie (wycofanie)
Silna strona, której używa: wyobraźnia
Ceni: prywatność i własną przestrzeń

Sprawia wrażenie powściągliwego i trzymającego się na uboczu, jest nieśmiały i wrażliwy, stąd wycofuje się z kontaktu z innymi, aby się ochronić. Może być przy tym artystycznie uzdolniony. Pociąga go również nauka, religia lub filozofia. Preferuje samotność, przy czym dla innych jest miły i wspierający. Jego dominujący driver to „Bądź silny”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli ze wszystkim radzi sobie sam i nie okazuje na zewnątrz emocji oraz potrzeb.

Kreatywny marzyciel radzi sobie z otoczeniem przez wycofanie (bierne zachowanie). Nauczył się nie okazywać swoich potrzeb i zaspokajać je w sferze marzeń i wyobraźni. Ustanowienie z nim dobrego kontaktu obejmuje podążanie za nim w jego wyobraźni i wyciągniecie go z niej tak, aby zaczął funkcjonować w rzeczywistości. Aby to osiągnąć warto użyć dyrektywnego stylu komunikacji oraz pytać wprost. Kreatywny marzyciel musi mieć jednak pewność, że wyrażenie siebie nie przytłoczy rozmówcy, stąd należy zadbać o zapewnienie bezpieczeństwa i stabilności podczas rozmowy.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Kiedy mam problem wycofuje się i tworzę różne scenariusze.” (zachowanie: wycofanie)
Reakcja dopasowana: „Wyobraź sobie to zatem i opisz co widzisz.” (zachowanie: wycofanie)
Reakcja niedopasowana: „I jakie towarzyszą ci wtedy uczucia?” (emocje)

Kreatywny marzyciel ma tendencję do pogrążania się w swojej wyobraźni. Po nawiązaniu relacji należy zaprosić go do myślenia (drzwi końcowe) o swoich potrzebach i pragnieniach. Ważne jest, aby podzielił się swoimi myślami, a następnie podjął działanie, aby urzeczywistnić swoje pragnienia. Kiedy zintegruje myślenie z zachowaniem pojawi się zmiana w emocjach (drzwi pułapka) – ożywi się i zacznie się ekscytować działaniem. Osoba z driverem „Bądź silny” nauczyła się nie mieć potrzeb i nie wyrażać emocji. Zmuszana do mówienia o swoich emocjach może poczuć się źle ze sobą, jako nie dość silna. Praca na emocjach odbywa się zatem przez integrowanie myślenia z zachowaniem.

ŻARTOBLIWY OPOZYCJONISTA
Główny driver: Staraj się
Drzwi wejściowe: zachowanie (reakcja: lubię / nie lubię)
Silna strona, której używa: humor
Ceni: spontaniczność i kreatywność

Lubi dobrą zabawę i ma dużo energii. Szybko zauważa, co jest nie tak w danej sytuacji i punktuje to. Dobrze się czuje w roli detektywa, krytyka czy reportera śledczego. Ma tendencję do opierania się wszelkim dyrektywnym komunikatom. Za wszelką cenę chce robić rzeczy po swojemu i sprzeciwia się nawet subtelnym naciskom. Ma tendencję do walki o władzę. Jego główny driver to „Staraj się”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli z wkłada dużą ilość energii w różne działania.

Żartobliwy opozycjonista kontaktuje się z otoczeniem przez zachowanie – reakcję typu lubię / nie lubię („Super sprawa!” / „Nieee, bez sensu, nie chcę w to wchodzić.”). Zachowanie to jest też często bierno-agresywne, np. nie prosi wprost o reakcję na swoje potrzeby, ale wysyła ukryte przekazy: zamiast poprosić o otworzenie okna powie: „Trochę tu duszno, prawda?” w oczekiwaniu, że ktoś wstanie i otworzy okno. Najłatwiej zbudować relację pozostając na poziomie reakcji (lubię vs. nie lubię) – reagując żartobliwie. W tej formule czuje się zrelaksowany i bezpieczny.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „To było zupełnie do kitu.” (zachowanie: reakcja)
Reakcja dopasowana: „Ocho, nie spodobało ci się to.” (zachowanie: reakcja)
Reakcja niedopasowana: „Co jeszcze myślisz o tej sytuacji?” (myślenie)

Kolejnym krokiem jest przejście z żartobliwego tonu do okazania troski niezbędnej, aby Żartobliwy opozycjonista mógł wyrazić uczucia (drzwi końcowe). Dzięki wyrażeniu i doświadczeniu tłumionych emocji przestanie zmagać się tak bardzo ze wszystkimi. Ważne jest wspieranie go i okazywanie akceptacji dla takiego, jakim jest, aby doświadczył, że nie musi się zmieniać, aby być docenionym. Tym samym nie musi walczyć o akceptację. Spowoduje to zmianę w jego sposobie myślenia (drzwi pułapka). Osoba z driverem „Staraj się” inwestuje dużo energii w działania, które jednak nie prowadzą do celu – myśli w kategoriach albo-albo, wszystko albo nic, stąd bezpośrednie odwołanie się do myślenia nie będzie skuteczne i tylko powieli ten schemat.

ENTUZJASTYCZNY PRZESADZAJĄCY
Główny driver: Sprawiaj przyjemność
Drzwi wejściowe: emocje
Silna strona, której używa: współczucie
Ceni: rodzinę i przyjaźń

Ma dużo energii i lubi przebywać z ludźmi. Z serdeczną troską dba o potrzeby innych, zwracając uwagę czy dobrze się czują. Ma jednak tendencję do nadmiernie emocjonalnych reakcji, przez co może się wydawać niestabilny emocjonalnie. Od innych także wymaga uprzejmości i troski o dobrą atmosferę. Jego główny driver to „Sprawiaj przyjemność”, co oznacza, że czuje się dobrze ze sobą, jeśli dba o potrzeby innych osób i to właśnie nauczył się robić już w dzieciństwie. Jest zatem miły i uprzejmy, zależy mu na byciu lubianym i źle znosi konflikty.

Entuzjastyczny przesadzający kontaktuje się z otoczeniem głównie przez uczucia (drzwi wejściowe). Używa określeń odnoszących się do emocji, atmosfery („czuję się…”). Chce sprawiać przyjemność, stąd wypowiada się ostrożnie, często używając trybu przypuszczającego lub pytającego, aby sprawdzić czy to, co mówi, pasuje rozmówcy („tak mi się wydaje”). Emocje są dla niego bardzo ważne i zbudowanie porozumienia będzie łatwiejsze, jeśli odniesiemy się do nich. W ten sposób poczuje, że rozmówca okazał mu uwagę. Najbardziej odpowiada mu troskliwe okazanie zainteresowania dla jego uczuć. Inna możliwość to serdecznie żarty w nawiązaniu do jego emocji.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Czuję się tym tak przytłoczony…” (emocje)
Reakcja dopasowana: „Czuję, jak trudne jest to dla ciebie.” (emocje)
Reakcja niedopasowana: „Co myślisz o swojej reakcji?” (myślenie)

Entuzjastyczny przesadzający kieruje się emocjami, jednak są to raczej płytkie emocje, np. wyraża zachwyt, ale raczej nie precyzuje konkretnych zalet. Ma tendencję do uważania, że rzeczywistość jest dokładnie taka, jak mu podpowiadają emocje. Nie uwzględnia przy tym obiektywnych wskaźników. Po nawiązaniu kontaktu warto zaprosić go do myślenia (drzwi końcowe), co pozwoli mu zintegrować emocje z faktami. Najlepiej zrobić to przechodząc do pytań o odczuwane emocje, ponieważ umożliwi to przejście do myślenia. W efekcie tej pracy może nastąpić realna zmiana zachowania (drzwi pułapka) – kiedy zacznie myśleć o tym, co czuje, przestanie reagować nadmiernie emocjonalnie. Osoby z driverem „Sprawiaj przyjemność” od wczesnego dzieciństwa uczą się zachowywać najlepiej jak potrafią, aby sprawiać przyjemność innym. Bezpośrednie pytanie o to co mogą zrobić lub jak mają zamiar działać w danej sytuacji zablokuje je, ponieważ już robią to co mogą, stąd skoncentrują się na swoim przeżywaniu danego problemu.

CZARUJĄCY MANIPULATOR
Główny driver: Bądź silny i Sprawiaj przyjemność / Bądź silny projektowany
Drzwi wejściowe: zachowanie (akcja)
Silna strona, której używa: urok
Ceni: zdolność adaptacji i samowystarczalność

Jest charyzmatyczny i potrafi pociągnąć za sobą innych. Lubi akcję i ekscytację, może zwracać na siebie uwagę wyglądem i drogimi dodatkami. Ma tendencję do manipulowania. Chce być o krok przed wszystkimi i stara się ośmieszyć innych, aby udowodnić swoją wyższość. Za wszelką cenę unika zależności i chce być samowystarczalny. Posiada dwa dominujące drivery, pomiędzy którymi przeskakuje: „Bądź silny” i „Sprawiaj przyjemność”. Z jednej strony czuje się dobrze ze sobą, jeśli ze wszystkim radzi sobie sam i nie okazuje na zewnątrz emocji oraz potrzeb, a z drugiej strony reaguje na potrzeby innych, jednak głównie, aby osiągnąć w ten sposób coś dla siebie.

Czarujący manipulator radzi sobie z otoczeniem przez agresywne działanie w postaci przechytrzania innych. Urokiem i uwodzeniem stara się podporządkować sobie ludzi. Ustanowienie z nim relacji wymaga wyprzedzenia go i ujawnienia manipulacji w żartobliwej konfrontacji. W ten sposób uzyska się jego szacunek i zaciekawienie, które pozwolą na ustanowienie realnego kontaktu, zamiast gry w „złap mnie, jeśli potrafisz”. Nawiązanie pierwszej relacji wymaga odnoszenia się do aktywnego działania.

Przykład nawiązywania relacji:
Rozmówca: „Tu trzeba stanowczo zareagować.” (zachowanie: akcja)
Reakcja dopasowana: „To co zrobisz?” (zachowanie: akcja)
Reakcja niedopasowana: „I myślisz, że to przyniesie założony efekt?” (myślenie)
Ważne jest jednak prowadzenie rozmowy w taki sposób, aby jasne było dla niego, że kontrolujmy rozmowę i reagujemy na próby przechytrzenia nazywając je wprost – w żartobliwy, a nie konfrontacyjny sposób.

Kiedy relacja zostanie nawiązana warto zapytać Czarującego manipulatora jakie są jego potrzeby i skąd założenie, że nie może ich osiągnąć inaczej niż manipulacją. Jest to zaproszenie do zwrócenia uwagi na emocje (drzwi końcowe). Na tym etapie warto wyrażać troskę. Kiedy ujawni emocje i jednocześnie zobaczy, że nie dajemy się przechytrzyć, zacznie pokazywać prawdziwe oblicze, zamiast manipulować. Gdy pozwoli sobie na rzeczywiste odczuwanie, zamiast sprawiania pozorów, dokona się zmiana w myśleniu (drzwi pułapka). Czarujący manipulator koncentruje swoją energię na przechytrzeniu innych i nie myśli długofalowo, stąd zaproszony do przemyślenia czegoś zacznie myśleć o tym jak przechytrzyć rozmówcę, zamiast nad rozwiązaniem problemu.

Jak skorzystać z teorii w praktyce?
Każdy z nas ma pewne aspekty wszystkich sześciu adaptacji. Można zatem mówić o natężeniu cech związanych z daną adaptacją, a nie o jej występowaniu lub nie. Zazwyczaj jednak jedna z nich dominuje i jest wyraźnie dostrzegalna. Nie trzeba jednak znać każdej adaptacji i założeń analizy transakcyjnej, aby skorzystać z tej teorii w praktyce. Jeśli nie mamy pewności co do adaptacji warto podążać za tym, co w danym momencie prezentuje rozmówca. Kluczowe jest rozpoznanie drzwi wejściowych (myślenie, uczucia i zachowanie z podziałem na wycofanie, reakcję i akcję) oraz dopasowanie się do nich. Obszar ten będzie stanowił płaszczyznę do nawiązania relacji. Jeśli przejście, do któregoś z pozostałych obszarów spowoduje blokadę, możemy założyć, że obszar ten stanowi drzwi pułapkę. W ten sposób zidentyfikujemy drzwi wejściowe, końcowe i pułapkę. Rozpoznanie adekwatnego stylu nawiązywania kontaktu pomoże zbudować porozumienie, a profesjonalistom pozwoli na skuteczne prowadzenie klienta do osiągnięcia założonego celu.

Każda adaptacja ma też swoje zasoby i obszary do rozwoju, powiązane z mechanizmem jej powstania. Szczegółowo wykazuję to w poniższych artykułach:
– Adaptacje osobowości – przegląd informacji (koniecznie zobacz tabelę!);
Stany Ja a drivery – model strukturalny.

Bibliografia:
Joines, V.; Stewart, I.(2002). Personality Adaptations. Kegworth and North Carolina: Lifespace Publishing and Chapel Hill.
Ware, P. (1983). Personality Adaptations (Doors to Therapy). Transactional Analysis Journal, Vol 13(1), Jan 1983, 11-19.

Samobójstwo w ujęciu AT

Co sprawia, że ktoś decyduje się odebrać sobie życie? Jakie są sygnały wskazujące na potencjalne ryzyko? Kwestia ta analizowana była przez wielu psychologów i psychoterapeutów. Szukając artykułów o zakazach trafiłam na interesującą publikację Tony’ego Whita o ocenie ryzyka samobójstwa w ujęciu analizy transakcyjnej. Pracy z zakazami u klienta powinni podejmować się wyłącznie psychoterapeuci, jednak temat uważam za ważny nie tylko dla nich.

Co wyróżnia potencjalnego samobójcę?
Okazuje się, że jedynie połowa osób doświadczających poważnej depresji ma myśli samobójcze. Oznacza to, że samobójstwo jest opcją tylko dla niektórych osób. Co zatem sprawia, że w podobnych okolicznościach życiowych i emocjonalnych jedna osoba pomyśli o samobójstwie, a druga nie będzie rozważała takiej możliwości? W ujęciu analizy transakcyjnej decydujące jest czy ktoś posiada zakaz „nie istniej” czy też nie. Osoby będące pod wpływem tego zakazu mają dostępne „wyjście awaryjne” w postaci samobójstwa, tj. świadomie lub nieświadomie widzą samobójstwo jako opcję, podczas gdy osoby nieposiadające tego zakazu nie widzą śmierci jako możliwości wyjścia z trudnej sytuacji. Warto wspomnieć, że śmierć jako wyjście awaryjne przypisuje się do adaptacji histrionicznej (samobójstwo jako ostateczna ucieczka) i obsesyjno-kompulsywnej (przez zapracowanie się)*.

Wyjścia awaryjne (czyli nieświadome decyzje o tym, co zrobić, jeśli sytuacja będzie zbyt trudna) dla każdej z adaptacji możesz sprawdzić w zestawieniu, które można pobrać we wpisie:
Adaptacje osobowości – przegląd informacji

Czym są zakazy?
Zakazy to ograniczające przekazy, które wysyłają (zwykle niewerbalnie i nieświadomie) rodzice. Dotyczą one naszego istnienia, zachowania, ekspresji emocji. Istnieją różne rodzaje zakazów („nie bądź sobą”, „nie myśl”, „nie ufaj”, itd.). Podświadomie stosujemy się do nich, co istotnie wpływa na nasze wybory i sposób, w jaki przeżywamy swoje życie, np. osoba, która przyjęła zakaz „nie czuj” będzie miała trudność w zauważaniu i okazywaniu emocji, a osoba która przyjęła zakaz „nie bądź ważny” nie będzie potrafiła asertywnie zaspokajać swoich potrzeb*.

* Więcej o zakazach pisałam w artykule: Narzędzie: Koło Przyzwoleń

Najbardziej ograniczający zakaz dotyczy właśnie istnienia: dziecko otrzymuje wówczas, najczęściej na nieświadomym poziomie, zakaz „nie istniej”. Co ważne, odbywa się to najczęściej nieświadomie, co oznacza, że nawet rodzic, który wysyła zakaz, nie robi tego intencjonalnie. Matka w pełni zaangażowana w rozwój swojego nowonarodzonego dziecka może podświadomie obawiać się, że dziecko zabierze jej np. wolność / karierę / uwagę męża. I choć kocha swoje dziecko i troszczy się o nie najlepiej jak potrafi to jej strach i głęboko ukrywana złość na dziecko, które jej coś zabiera, przejawia się w tak subtelnych zachowaniach, że często niedostrzegalnych przez osoby postronne, ale jednak odczuwanych przez dziecko. Niewerbalnie i na nieświadomym poziomie odbiera ono komunikat: „lepiej żebyś nie istniało”. Czasem zdarza się też, że rodzic ma świadomość tego rodzaju emocji i wprost mówi dziecku, że byłoby lepiej, gdyby się nie urodziło. Zwykle jednak są to subtelne zachowania, z których istnienia nie zdaje sobie sprawy sam rodzic.

Osoba, która ma zakaz „nie istniej” niekoniecznie myśli o śmierci. Wiele z tych osób nie rozważa zabicia siebie, ale posiadają taką drogę otwartą i mogą nieświadomie dopuszczać zachowania ryzykowne dla życia, np. brawurowo prowadzić samochód, wyjeżdżać w miejsca niebezpieczne dla życia (np. strefy wojny) lub też niefrasobliwie podchodzić do zaleceń medycznych („nie chcę się badać, na coś trzeba umrzeć”). Czasami werbalizują to w postaci przekonań typu „Raz się żyje, najwyżej umrę”. Choć nie myślą o świadomym odebraniu sobie życia to mają dostępną opcję „przypadkowej” śmierci. Zgodnie z obowiązującą definicją nie będzie to wówczas samobójstwo, które jest intencjonalnym odebraniem sobie życia, jednak śmierć taka jest w rozumieniu AT związana z podjętą decyzją o zakończeniu swojego życia, chociaż na nieświadomym poziomie.

Jak zatem rozpoznać ryzyko i pracować z nim?
Robert Drye oraz małżeństwo Mary i Roberta Gouldingów wypracowali metodę nazwaną kontraktem nie-samobójczym (z ang. no-suicide contract). Pacjent jest proszony o powiedzenie krótkiej deklaracji:

„Niezależnie od tego co się stanie, nigdy nie zabiję siebie przez przypadek lub celowo”.

Następnie terapeuta pyta o to jakie emocje towarzyszą temu oświadczeniu. Jeśli pacjent czuł się pewnie wygłaszając je i nie miał problemu z wypowiedzeniem go to prawdopodobieństwo samobójstwa jest niewielkie. Podobnie, jeśli odczuwa ulgę. Niepokojące jest natomiast jeśli pacjent odmawia wypowiedzenia oświadczenia lub dodaje do niego swoje warunki, np. „chyba, że moje dzieci umrą, bo wtedy wszystko straci dla mnie sens” lub „chyba, że zachoruję na raka” itp. Niepokojące są także próby zmiany zwrotu „nie zabiję” na „spróbuję nie zabić”, „mam nadzieję, że nie zabiję”, „myślę, że nie zabiję” itp., wskazujące na próbę uniknięcia jednoznacznej decyzji. Jeżeli oświadczenie bez dodatkowych warunków jest dla pacjenta zbyt trudne należy umówić się na określony czas, np. w najbliższym roku / półroczu / miesiącu – zależnie od tego, czego zażyczy sobie pacjent. Wskazuje to jednak na podwyższone ryzyko odebrania sobie życia, świadomie lub nie. Mimo to zawarcie czasowego kontraktu chroni pacjenta przez ten czas.

Tony White (2017) zwraca uwagę, że oświadczenie zawierające fragment „przez przypadek lub celowo” jest technicznie niepoprawne, ponieważ może się zdarzyć, że ktoś zginie przez przypadek i nie będzie miało to związku z żadnym zakazem. Prawidłowe byłoby stwierdzenie „świadomie lub nieświadomie”, jednak w praktyce bardziej przystępne dla pacjentów jest sformułowanie „przez przypadek lub celowo”. Ken Mellor podkreśla jednak, że ta forma kontraktu nie daje pełnej ochrony, ponieważ nie obejmuje zachowań autodestrukcyjnych oraz pragnienia śmierci w całości. Proponuje w związku z tym rozszerzoną wersję kontraktu:

„Nie skrzywdzę siebie ani nie zabiję siebie w żaden sposób, przypadkowo lub celowo, i nie ustawię tego tak, aby ktokolwiek inny mi to zrobił”.

Dla niektórych pacjentów deklaracja dotycząca niekrzywdzenia siebie jest za trudna. Mellor pisze, że w toku terapii dąży jednak do jej dodania.

White dokonał także podsumowania reakcji na kontrakt nie-samobójczy przy wysokim stopniu ryzyka samobójstwa. W oparciu o 30 lat doświadczenia w pracy z tą metodą uznał on, że na wysoki stopień wskazują następujące reakcje pacjenta na deklarację:
– strach lub lęk;
– frustracja, która może pojawić się jeśli pacjent planuje użyć samobójstwa jako środka do skrzywdzenia kogoś;
– jakaś forma dysocjacji;
– poczucie stałości, które może wskazywać na pewien poziom ryzyka u bardziej pasywnych typów samobójców.
Jednocześnie brak emocji lub niewielkie emocje mogą wskazywać zarówno na osobę z niewielkim poziomem ryzyka, jak i osobę, która powtarza oświadczenie bez woli wykonania go, co będzie świadczyło o wysokim ryzyku.

Co może zmienić jedno zdanie?
Wydaje się za proste, prawda? Robert Drye (2006) napisał, że często słyszał, że kontrakt nie-samobójczy jest zbyt prosty żeby działał, bo jedna deklaracja nie jest w stanie czegoś zmienić, a pacjent może kłamać. W praktyce chodzi o uzyskanie deklaracji ze stanu Ja-Dorosły pacjenta. Zdaniem Drye w rzeczywistości jest to raczej proces podejmowania decyzji niż kontrakt. Pracował z jego użyciem także w więzieniu, gdzie kłamstwo jest powszechne. Aby potwierdzić skuteczność kontraktu nie-samobójczego skontaktował się z członkami International Transactional Analysis Association (Międzynarodowego Stowarzyszenia Analityków Transakcyjnych), których zaznajomił z metodą 30 lat wcześniej i zapytał o liczbę porażek (śmierci pacjentów) od czasu jej używania. Okazało się, że tylko 4 pacjentów odebrało sobie życie mimo zastosowania metody. Niestety Drye nie wskazał w artykule jaka była wielkość omawianej grupy, ani jak wyglądał odsetek wcześniej, stąd trudno mi uznać tę liczbę za sukces lub nie. Sam Drye podkreślił jednak, że w trakcie jego 50-letniej praktyki klinicznej nie widział narzędzia o takiej skuteczności. Z użyciem tej metody pracuje też Tony White, którego artykuł był przyczyną mojego zainteresowania tym tematem i którego wiedzę bardzo cenię.

Zakaz „nie istniej” jest dość powszechny. Chcielibyśmy myśleć, że dotyczy głównie patologicznych domów i rodziców, o których już od dnia poznania myślimy, że nie powinni mieć dzieci, ale to nieprawda. Nie jest to zakaz występujący wyłącznie w tzw. „złych domach”. Trudno jednak zobaczyć go u siebie, ponieważ trudno się też przyznać do związanych z nim emocji (i doświadczyć ich). Od tego mamy mechanizmy obronne.

Decyzja o życiu
Ken Mellor zaproponował jeszcze jeden kontrakt, który bardzo mi się spodobał – decyzję o życiu (z ang. life decision). Podkreślił on, że decyzja o niezabiciu się oraz niezostaniu zabitym nie jest tym samym co decyzja o tym, aby żyć. Chroni ona co prawda przed świadomym lub nieświadomym samobójstwem, ale nadal nie jest to podjęcie decyzji o tym żeby żyć (naprawdę i w pełni). Proponuje on w związku z tym pracę z pacjentem do momentu, w którym podejmie on decyzję życia:

Będę żył zdrowo oraz pełnią życia i będę propagować to samo u innych.

Zdrowia i pełni życia zatem!

Bibliografia:
Drye, R. (2006). The No-Suicide Decision: Then and Now. The Script, Vol. 36 (6), Aug 2006, 3.
Mellor, K. (1979). Suicide: Being Killed, Killing, and Dying. Australasian Journal of Transactional Analysis, Vol. 1 (1), Jan 1979, 2-16.
White, T. (2017). A Transactional Analysis Perspective on Suicide Risk Assessment. Transactional Analysis Journal, Vol. 47 (1), Jan 2017, 32-41.

Narzędzie: Koło Przyzwoleń

Jeśli interesuje Cię kwestia zakazów oraz pracy z nimi może zaciekawić Cię nieco inne spojrzenie na zakazy: koło przyzwoleń to ciekawe, a zarazem proste i praktyczne narzędzie, które można wykorzystać w pracy z klientami, a także do własnego rozwoju.

Zakazy są częścią naszego skryptu. Są to ograniczające przekazy otrzymane od rodziców, często niewerbalnie. Dotyczą one naszego istnienia, zachowania, ekspresji emocji. Najbardziej ograniczający zakaz dotyczy właśnie istnienia: dziecko otrzymuje wówczas, najczęściej na nieświadomym poziomie (zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica), zakaz „nie istniej”. Bardzo destrukcyjne są także zakazy dotyczące egzystencji, takie jak „nie bądź sobą” (w tym „nie bądź określonej płci”), „nie bądź zdrowy”. Inne zakazy dotyczą naszego zachowania i funkcjonowania, np. „nie czuj” (w tym „nie czuj określonych emocji”, np. radości lub złości), „nie myśl”, „niech ci się nie uda” (tj. „nie odnoś sukcesu”), „nie bądź dzieckiem” lub przeciwny „nie dorastaj”. Są także zakazy związane z budowaniem relacji z innymi: „nie przynależ” (do grupy, społeczności, itd.), „nie ufaj”. Podświadomie stosujemy się do tych zakazów, co istotnie wpływa na nasze wybory i sposób, w jaki przeżywamy swoje życie. Z tego względu zakazy i ich identyfikacja są ważnym elementem pracy analityka transakcyjnego.

Gysa Jaoui zaproponowała nieco inne spojrzenie na kwestię zakazów. Zamiast określać je zero-jedynkowo (ktoś ma lub nie ma zakaz np. „nie istniej”) preferowała określenie, że ktoś jest w jakimś stopniu dotknięty zakazem. Widziała zakaz jako pewne kontinuum, a nie całkowite posiadanie lub nie danego zakazu w kategoriach jest – nie ma. Przykładowo, gdyby ktoś miał absolutny zakaz „nie istniej” nie mógłby w ogóle żyć. W rozumieniu Jaoui zakaz nie jest kategorią absolutną, ale raczej w jakimś stopniu nas dotyka.

Gysa Jaoui zaproponowała także inną perspektywę: określenie jak dużo przyzwolenia powiązanego z danym zakazem ma osoba. Przykładowo, zamiast stwierdzenia, że ktoś ma zakaz „nie myśl”, wolała powiedzieć, że osoba ta ma niewiele przyzwolenia na myślenie. Podobną skalę, od całkowitego zakazu do całkowitego przyzwolenia, zaproponował także Woolams.

Co daje ta perspektywa? Pozwala uniknąć etykietki, która może być ograniczająca. Ktoś może stwierdzić, że to oczywiste, że np. nie nawiązuje bliskich relacji z innymi, skoro ma zakaz „nie ufaj” i że tak już po prostu ma. Przeformułowanie tego na niewielką ilość przyzwolenia na zaufanie pozwala operować pozytywnymi terminami oraz wskazuje na obszary do pracy także określone w pozytywny sposób – podniesienie poziomu przyzwolenia na zaufanie.

Wychodząc z tej perspektywy Gysa Jaoui zaproponowała Koło przyzwoleń do określenia jak dużo przyzwoleń posiada dana osoba. Podzieliła Koło przyzwoleń na cztery obszary, z których każdy zawiera cztery przyzwolenia, jak na załączonej rycinie:

rycina

Źródło ryciny: Hawkes, L. (2007). The Permission Wheel. Transactional Analysis Journal, Vol 37(3), Jul 2007, 210-217. Kolorowe dopiski w języku polskim – własne.

Obszar dotyczący emocji
Pokazuje, na ile osoba może wyrażać podstawowe emocje: radość, złość, strach i smutek. Pełne przyzwolenie oznacza, że dana osoba może wyrażać je swobodnie w różnych sytuacjach i względem różnych osób. Częściowe ograniczenie tej ekspresji ma miejsce, gdy osoba może wyrażać daną emocję, ale tylko względem określonych osób lub w określonych sytuacjach. Najniższy poziom przyzwolenia oznacza, że osoba nie jest nawet świadoma, że coś czuje lub nie wie co czuje.

Obszar dotyczący swojego Ja (self)
Związany jest z istnieniem, zarówno na podstawowym poziomie (przyzwolenie na życie), jak i w nawiązaniu do bycia zdrowym, bycia sobą (w tym także osobą określonej płci) oraz odczuwania przyjemności (a zatem życia w pełni).

Obszar dotyczący relacji z innymi
Określa przyzwolenia niezbędne do nawiązywania więzi z innymi: zaufanie, przynależność – do czegoś większego niż tylko my sami (rodzina, grupa społeczna, narodowość), bycie blisko oraz bycie dzieckiem (przyzwolenie, aby inni opiekowali się nami w razie potrzeby, a także sama uważność na swoje potrzeby).

Obszar dotyczący świata
Określa możliwość wpływu na otoczenie poprzez dorastanie i stawanie się dorosłymi, wiedzę – o tym co się dzieje oraz dostrzeganie prawdziwych znaczeń, trzeźwe myślenie i przyzwolenie na odnoszenie sukcesu.

Wewnętrzne okręgi pokazują procent, w jakim dana osoba posiada przyzwolenie (od 0% do 100%). Określenie poziomu przyzwoleń pozwala przyjrzeć się, w jakim stopniu ograniczający jest skrypt, a także wytyczyć obszary do pracy. Kiedy poziom przyzwoleń jest niski – skrypt jest bardziej restrykcyjny i ograniczający, podczas gdy przy wysokim poziomie przyzwoleń pozwala on na większą wolność.

Praca z Kołem przyzwoleń polega na określeniu, w którym momencie znajduje się klient (ocena poziomu przyzwoleń), zaplanowaniu działań oraz sprawdzeniu ponownie na Kole przyzwoleń jak wygląda sytuacja po zakończonym procesie.

Gysa Jaoui nie zdążyła opisać swojego zamysłu i Koła przyzwoleń przed śmiercią. Z tego względu koncepcja ta została opisana na łamach Transactional Analysis Journal przez Laurie Hawkes, jako niezwykle użyteczna w praktyce i warta zachowania oraz przekazania kolejnym pokoleniom analityków transakcyjnych.

Bardzo podoba mi się sposób w jaki Gysa Jaoui patrzyła na zakazy. Analiza Transakcyjna jest nurtem, który koncentruje się na możliwości rozwoju osobistego oraz zmiany ograniczających decyzji skryptowych. Warto zatem spojrzeć na siebie (i naszych klientów!) w kategoriach zasobów (przyzwolenia), które mogą w pewnych obszarach wymagać wzmocnienia, a nie tylko ograniczeń (zakazy), które mogą prowadzić do wymówek „tak już mam – to przez mój zakaz”.

Bibliografia:
Hawkes, L. (2007). The Permission Wheel. Transactional Analysis Journal, Vol 37(3), Jul 2007, 210-217.

Analiza relacji w AT – model „RANI”

Przeglądając artykuły w Transactional Analysis Journal trafiłam na ciekawy tekst o analizie relacji w oparciu o RANI (z ang. Relationship Analysis Instrument – Instrument Analizy Relacji). Tekst jest dość wiekowy, ale warty uwagi. Sednem modelu jest analiza znaków rozpoznania, które dają sobie partnerzy w pięciu typach transakcji:
– Rodzic – Rodzic;
– Dorosły – Dorosły;
– Dziecko – Dziecko;
– Rodzic – Dziecko;
– Dziecko – Rodzic.

Znaki rozpoznania dzielimy na bezwarunkowe i warunkowe oraz pozytywne i negatywne. Bezwarunkowe znaki rozpoznania są określane jako dotyczące bycia („kocham cię niezależnie od sytuacji” / „nienawidzę cię niezależnie od tego co robisz w danej chwili”), podczas gdy warunkowe dotyczą raczej tego co ktoś robi („lubię kiedy tak się uśmiechasz” / „nie lubię gdy się denerwujesz”). Pozytywne znaki rozpoznania są odbierane jako przyjemne i wspierające, a negatywne jako nieprzyjemne i w jakiś sposób destrukcyjne.

Berne pisał, że istnieją co najmniej cztery rodzaje relacji:
– czerpanie przyjemności z przebywania ze sobą (sympatia);
– walczenie lub sprzeczanie się (antagonizm);
– niechęć do drugiej osoby (antypatia);
– brak chęci do wchodzenia w interakcję (obojętność).

Autor modelu RANI proponuje, aby w tych kategoriach analizować kombinacje znaków rozpoznania:

1) Bezwarunkowe pozytywne i warunkowe pozytywne („Lubię cię i lubię to co robisz”) to sympatia. Cechuje przyjaciół, którzy lubią swoje towarzystwo niezależnie od tego, w którym stanie Ja się znajdują.

2) Bezwarunkowe pozytywne i warunkowe negatywne („Lubię cię, ale nie lubię tego co robisz”) to antagonizm. Cechuje przyjaciół, którzy kłócą się nieustannie gdy są razem, ale jednocześnie nie mogą się doczekać kolejnych spotkań lub tez przyjaciół, między którymi występuje różnica zdań w danym momencie.

3) Bezwarunkowe negatywne i warunkowe pozytywne („Nie lubię cię, ale podoba mi się to co robisz”) to antypatia. Cechuje osoby w dalszych relacjach, szczególnie w sytuacjach, w których pozytywne głaski są dawane za konkretne osiągnięcia czy umiejętności, ale nie ma woli wchodzenia w głębszą relację.

4) Bezwarunkowe negatywne i warunkowe negatywne („Nie lubię ani ciebie, ani tego co robisz”) to obojętność. Cechuje sytuacje, w których jedna osoba jest destrukcyjna względem drugiej, ignoruje ją zupełnie lub odmawia jej uznania.

Analiza relacji polega na określeniu, które kategorie znaków rozpoznania pojawiają się między partnerami kiedy są w stanach Ja: Rodzic – Rodzic; Dorosły – Dorosły; Dziecko – Dziecko; Rodzic – Dziecko oraz Dziecko – Rodzic. Pozwala to określić obszary do pracy i zaplanować działania, które pozwolą na uzyskanie sympatii w danym obszarze. W przypadku braku jasności pomocna może być też analiza pozycji życiowych. Po zidentyfikowaniu obszarów do pracy konieczne jest określenie kolejności. Autor sugeruje, aby pracować tylko nad jednym obszarem (np. Rodzic – Rodzic) w danym momencie. Pomocne może być określenie ważności danego obszaru w opinii osoby pracującej nad relacją i praca nad najważniejszym obszarem.

Jakie są korzyści z użycia tego modelu? Pozwala on przyjrzeć się relacji z uwzględnieniem stanów Ja oraz znaków rozpoznania, co może być szczególnie pomoce w sytuacji, gdy w związku dzieje się źle, ale partnerzy mają trudność w zidentyfikowaniu przyczyny. Analiza uwypukla też obszary, na których szczególnie warto się skupić w pracy nad relacją. Zwraca także uwagę na wartość przeanalizowania dawanych i otrzymywanych znaków rozpoznania oraz ich rodzaju oraz wpływu jaki mają na relację między partnerami.

Przykładowo partner może dawać bezwarunkowe pozytywne i warunkowe pozytywne znaki rozpoznania w interakcji ze stanów Ja Rodzic do stanu Ja Rodzic partnerki i ze stanu Ja Dorosły do stanu Ja Dorosły partnerki, która podziela jego system wartości i sposób analizowania sytuacji, ale już np. bezwarunkowe pozytywne i warunkowe negatywne znaki rozpoznania w interakcji ze stanu Ja Rodzic do stanu Ja Dziecko partnerki, gdy uważa jej zachowanie za zbyt niefrasobliwe w jego opinii. Uważna analiza ekonomii znaków rozpoznania pozwala wyciągnąć wnioski na temat potencjalnych obszarów do pracy w danej relacji.

Jakiś czas temu pisałam też o modelu 4Cs wykorzystywanym w terapii par. Jeśli interesuje Cię temat budowania relacji między partnerami może zainteresować Cię także ten tekst: Terapia dla par w AT: Jak dbać o relację?

Bibliografia:
Summerton, O. (1979). RANI: A New Approach to Relationship Analysis. Transactional Analysis Journal, Vol 9(2), Apr 1979, 115-118.

Adaptacje osobowości a bioenergetyka (AT i Alexander Lowen)

W jaki sposób poszczególne adaptacje osobowości manifestują się w ciele? Ciekawą perspektywę daje połączenie koncepcji adaptacji osobowości z bioenergetyką Alexandra Lowena, który koncentrował się na pracy z ciałem. Zdaniem Lowena „zdrowie przejawia się we wdzięku ruchów oraz w miękkości i cieple ciała”. Wyróżnił on 5 typów, z których każdy posiada charakterystyczny dla niego wzór obrony na psychologicznym i mięśniowym poziomie.  Typy te odpowiadają poszczególnym adaptacjom, przy czym dwie adaptacje (obsesyjno-kompulsywna i paranoidalna) u Lowena stanowią jeden typ. Krótkie podsumowanie charakterystyki adaptacji osobowości z uwzględnieniem opisów Lowena zawarli w swojej książce „Personality adaptations” Vann Joines i Ian Stewart. Dzisiejszy wpis jest połączeniem tego podsumowania z nieco szerszymi opisami typów Lowena zawartymi w antologii „Ciało i charakter. Diagnozy i strategie w psychoterapii somatyczno-charakterologicznej.

(więcej…)

Trójkąt Dramatyczny: dwa typy Ofiary

Rola Ofiary w Trójkącie Dramatycznym może być zróżnicowana, zależnie od sposobu, w jaki dana osoba w nią weszła. Zwraca na to uwagę Fanita English, proponując podział na dwa typy (a w nich na dwa podtypy). Autorka podkreśla odmienny charakter roli Ofiary w każdym z typów, aby zwrócić uwagę na ich przejawy oraz możliwe konsekwencje. Jeśli wiesz o sobie, że często wchodzisz w rolę Ofiary lub też pracujesz z klientami nad wychodzeniem z Trójkąta Dramatycznego, sprawdź, który typ Ofiary pasuje do analizowanej przez Ciebie sytuacji. Uczucia zastępcze oraz oczekiwane znaki rozpoznania różnią się zależnie od typu. Ważne jest, aby terapeuta czy coach nie dawał znaków rozpoznania dla uczuć zastępczych i zidentyfikował autentyczne.

W obu typach ma miejsce transakcja wymuszająca (rakietowanie, z ang. „racketeering”, termin wprowadzony przez Fanitę English), tj. osoba inicjująca transakcję pokazuje uczucia zastępcze i wymusza otrzymanie od rozmówcy znaków rozpoznania. Wymiana będzie trwała tak długo, jak długo rozmówca będzie odpowiadał komplementarnie. Inicjujący może kontynuować transakcje wymuszające, jednak może wybrać przeżycie wypłaty skryptowej, jeśli transakcje wymuszające nie kończą się sukcesem. Dzieje się tak gdy rozmówca skrzyżuje transakcję (odpowie z innego niż oczekiwany stanu Ja) lub będzie chciał zakończyć rozmowę i odejść. Inicjujący zmieni wówczas swój stan Ja.

Typ I Ofiary

Wywodzi się z pozycji życiowej „Ja jestem nie OK – Ty jesteś OK”. Komunikaty pochodzą ze stanu Ja-Dziecko i są adresowane do stanu Ja-Rodzic. Nadawca może prezentować się jako bezradny (podtyp Ia) lub rozwydrzony (podtyp Ib). Podtyp bezradny poszukuje Ratownika (odpowiedzi ze stanu Ja-Rodzic Opiekuńczy) i pozytywnych znaków rozpoznania, podczas gdy podtyp rozwydrzony poszukuje Prześladowcy (odpowiedzi ze stanu Ja-Rodzic Normatywny) i negatywnych znaków rozpoznania. Kiedy transakcje wymuszające będą niesatysfakcjonujące zmieni stan Ja z Ja-Dziecko na Ja-Rodzic i przeżyje wypłatę z gry „Teraz cię mam, ty sukinsynu” kosztem stanu Ja-Dziecko rozmówcy. Typ I rozpoczyna wymianę w pozycji Ofiary.

Przykład transakcji:
Inicjujący: Ech, ależ okropnie się dzisiaj czuję! (Ofiara; Ja-Dziecko)
Rozmówca: Oj, to bardzo mi przykro. Co się dzieje? (Ratownik; Ja-Rodzic)
Inicjujący: Okropnie boli mnie głowa, a mam tyle pracy do zrobienia. (Ofiara; Ja-Dziecko)
Rozmówca: Naprawdę przykro mi to słyszeć. Mogę ci jakoś pomóc? (Ratownik; Ja-Rodzic)
(itd.)
Rozmówca: Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że dasz radę mimo to. Muszę już lecieć na spotkanie. (Ratownik; Ja-Rodzic + zamiar zakończenia wymiany)
Inicjujący: Nigdy nie można na tobie polegać! W niczym mi nie pomagasz! (zmiana – Prześladowca; Ja-Rodzic)

Osoba będąca typem I Ofiary w Trójkącie Dramatycznym prezentuje się jako nieustannie narzekająca i wiecznie cierpiąca. Może mieć różne somatyczne dolegliwości i zwykle chętnie o nich mówi. Może grozić odebraniem sobie życia, jednak najczęściej ma to na celu zwrócenie na siebie uwagi i zaszantażowanie innych osób. Jeśli osoba ta jest w związku i partner przestanie odpowiadać pożądanymi znakami rozpoznania możliwe, że zwróci się o pomoc do terapeuty i zacznie względem niego stosować transakcje wymuszające.

Typ II Ofiary

Wywodzi się z pozycji życiowej „Ja jestem OK – Ty jesteś nie OK”. Komunikaty pochodzą ze stanu Ja-Rodzic i są adresowane do stanu Ja-Dziecko. Nadawca może prezentować się jako pomocny (podtyp IIa) lub apodyktyczny (podtyp IIb). Podtyp pomocny występuje w roli Ratownika (stan Ja-Rodzic Opiekuńczy) i oczekuje wdzięczności, podczas gdy podtyp apodyktyczny występuje w roli Prześladowcy (stan Ja-Rodzic Normatywny) i oczekuje raczej podporządkowania. Kiedy transakcje wymuszające będą niesatysfakcjonujące – nie uzyska oczekiwanego „dziękuję” czy „przepraszam” od rozmówcy – zmieni stan Ja z Ja-Rodzic na Ja-Dziecko (wejdzie tym samym w rolę Ofiary) i przeżyje wypłatę z gry „Kopnij mnie”. Typ II kończy zatem wymianę w pozycji Ofiary. Zdaniem Fanity English to ten typ szczególnie wymaga wsparcia, choć może to nie być wyraźnie widoczne.

Przykład transakcji:
Inicjujący: Na pewno jest ci wygodnie na tej kanapie? (Ratownik, Ja-Rodzic)
Rozmówca: Tak, dziękuję. (Ofiara, Ja-Dziecko)
Inicjujący: A może przesiądziesz się na fotel? Będzie ci wygodniej. (Ratownik, Ja-Rodzic)
Rozmówca: Jasne, chętnie, dzięki za troskę. (Ofiara, Ja-Dziecko)
Inicjujący: I jak lepiej? (Ratownik, Ja-Rodzic)
Rozmówca: Nie widzę różnicy. (Dorosły, transakcja skrzyżowana)
Inicjujący: Ech, jak zwykle. Tak się staram i nikt tego nie zauważa. (zmiana – Ofiara, Ja-Dziecko)

Osoba ta prezentuje się jako kompetentna i radząca sobie z przeciwnościami losu. W Trójkącie Dramatycznym preferuje rolę Ratownika lub ew. Prześladowcy jeśli jest sfrustrowana. Za tym wizerunkiem kryje się jednak pragnące znaków rozpoznania Ja-Dziecko. Dotyczy to często osób, które w dzieciństwie brały zbyt dużą odpowiedzialność za emocjonalne obciążenia w rodzinie. Nauczyły się one nie dawać upustu swoim emocjom. Jeśli osoba ta ma dolegliwości somatyczne to zwykle są one ukryte (wrzody, problemy z sercem) i raczej nie mówi o nich zbyt chętnie. Transakcje wymuszające u tego typu Ofiary są subtelne. Wydaje się, że jest ona raczej partnerem dla inicjującego. Wszystko to sprawia, że terapeuta może uznać, że nie wymaga ona dużej uwagi, jako że wygląda na samowystarczalną. Osoba ta może deklarować, że świadomie wchodzi w rolę Ratownika oraz zapewniać, że może ją podjąć lub z niej zrezygnować w pełni świadomie i w dowolnym momencie. W rzeczywistości silne treści ze stanu Ja-Rodzic nie pozwalają jej na zaopiekowanie się sobą. Kiedy role się zmienią i z Ratownika lub Prześladowcy wejdzie w rolę Ofiary przeżywa raczej rozpacz niż depresję i ma poczucie beznadziei bardziej niż bezradności. Wydaje się łatwo wychodzić z tego stanu i ponownie wchodzić w rolę Ratownika lub Prześladowcy, jednak jeśli zbyt często przeżyje wypłatę w „Kopnij mnie” w roli Ofiary może zdecydować się na samobójstwo lub zabójstwo w afekcie. Najbliższe otoczenie jest zwykle zszokowane takim obrotem spraw i nie może uwierzyć, że zrobiła to tak odpowiedzialna osoba.

Komplementarna gra

Typ I i typ II Ofiary grają ze sobą. Transakcja rozpoczyna się gdy typ I jest w roli Ofiary, a typ II w roli Ratownika lub Prześladowcy, a gdy następuje zmiana, typ I kończy w roli Prześladowcy, a typ II w roli Ofiary. Może to dotyczyć jednostkowych sytuacji, np. wymian podczas spotkań dwóch osób na przyjęciu, jak i długoterminowych relacji, np. w małżeństwie. Rolą terapeuty jest wówczas dokonać rozróżnienia między typami transakcji wymuszających oraz wypłatami płynącymi z transakcji wymuszających a wypłatami skryptowymi będącymi rezultatami gry. Kluczowa jest także praca nad tym, aby nie rozpoczynać wchodzenia w Trójkąt Dramatyczny. O tym jak wychodzić z roli w Trójkącie Dramatycznym i zamiast tego pracować nad rolą w Trójkącie Wygrywającym pisałam w artykule: Jak wyjść z roli w Trójkącie Dramatycznym?

* Okreslenia, których używa Fanita English to:
– typ Ia: helpless, przetłumaczyłam jako „bezradny”;
– typ Ib: bratty, przetłumaczyłam jako „rozwydrzony” (w „Analiza Transakcyjna dzisiaj” typ ten został przetłumaczony jako „narzekający”);
– typ IIa: helpful, przetłumaczyłam jako „pomocny” (w „Analiza Transakcyjna dzisiaj” typ ten został przetłumaczony jako „uczynny”);
– typ IIb: bossy, przetłumaczyłam jako „apodyktyczny”.

Bibliografia:
English, F. (1976). Differentiating Victims in the Drama Triangle. Transactional Analysis Journal, Vol 6(4), Oct 1976, 384-386.
English, F. (1976). Racketeering. Transactional Analysis Journal, Vol 6(1), Jan 1976, 78-81.

AT a „Wielka Piątka”

Czy występują korelacje między konstruktami AT a Wielką Piątką? Zdaniem rumuńskich analityków transakcyjnych można tak założyć, jednak konieczne są dalsze badania. Postanowili oni sprawdzić czy drivery i stany Ja są skorelowane z cechami osobowości określonymi w tzw. Wielkiej Piątce: sumiennością, ugodowością, otwartością na doświadczenie, ekstrawersją i neurotycznością (której przeciwieństwem jest stałość emocjonalna) oraz w jaki sposób, tj. czy wzrost jednego wskaźnika powoduje wzrost drugiego (korelacja dodatnia) czy też spadek (korelacja ujemna).

Powyższa grafika przedstawia wstępne wnioski, jednak badania realizowano na małych grupach badawczych (każdorazowo ok. 40 osób), stąd nawet zdaniem autorów wyniki stanowią jedynie sugestie wymagające dalszej analizy. Zauważono następujące korelacje:

  • driver Bądź silny ze stałością emocjonalna (korelacja dodatnia: im większy wskaźnik dotyczący drivera tym większe natężenie stałości emocjonalnej);
  • driver Bądź doskonały ze stałością emocjonalna (korelacja dodatnia: im większy wskaźnik dotyczący drivera tym większe natężenie stałości emocjonalnej);
  • driver Staraj się z ugodowością (korelacja ujemna: im większy wskaźnik dotyczący drivera tym mniejsze natężenie ugodowości);
  • driver Sprawiaj przyjemność z ugodowością (korelacja dodatnia: im większy wskaźnik dotyczący drivera tym mniejsze natężenie ugodowości);
  • driver Spiesz się z ugodowością (korelacja ujemna: im większy wskaźnik dotyczący drivera tym mniejsze natężenie ugodowości);
    oraz
  • stan Ja-Rodzic Normatywny z ugodowością (korelacja ujemna: im większy wskaźnik dotyczący stanu Ja tym mniejsze natężenie ugodowości);
  • stan Ja-Dziecko Przystosowane z sumiennością (korelacja dodatnia: im większy wskaźnik dotyczący stanu Ja tym większe natężenie sumienności) oraz ze stałością emocjonalna (korelacja ujemna: im większy wskaźnik dotyczący stanu Ja tym mniejsze natężenie stałości emocjonalnej);
  • stan Ja-Dziecko Wolne z ugodowością (korelacja ujemna: im większy wskaźnik dotyczący stanu Ja tym mniejsze natężenie ugodowości) oraz z ekstrawersją (korelacja dodatnia: im większy wskaźnik dotyczący stanu Ja tym większe natężenie ekstrawersji).

Co ciekawe w przeprowadzonych badaniach żadna z cech Wielkiej Piątki nie była skorelowana ze stanem Ja-Dorosły oraz Ja-Rodzic Opiekuńczy.

Szczegółowe wyniki prezentują poniższe tabele zaczerpnięte z artykułów wskazanych w bibliografii:

tabela 1
Źródło: Ciucur, D.; Pîrvut, A. (2012). The “Big Five” Personality Factors and the working styles. Procedia – Social and Behavioral Sciences 33 (2012) 662 – 666.

tabela 2
Źródło: Ciucur, D. (2013). The Ego States and the “Big Five” Personality Factors. Procedia – Social and Behavioral Sciences 78 (2013) 581 – 585.

Przyznam szczerze, że spodziewałam się większej ilości korelacji 🙂

Bibliografia:
Ciucur, D. (2013). The Ego States and the “Big Five” Personality Factors. Procedia – Social and Behavioral Sciences 78 (2013) 581 – 585.
Ciucur, D.; Pîrvut, A. (2012). The “Big Five” Personality Factors and the working styles. Procedia – Social and Behavioral Sciences 33 (2012) 662 – 666.

Interakcje między driverami

Mamy często tendencję do uważania, że to nasz punkt widzenia jest właściwy, a inni są w błędzie. Oczekujemy zatem, że inne osoby dopasują się do nas i „poprawią” swoje zachowanie. Podobnie jest z driverami – mamy skłonność uważać, że cechy związane z naszym driverem są dobre, a inni są:
– niedbali i lekkomyślni (przez pryzmat „Bądź doskonały”),
– sztywni i mało entuzjastyczni (przez pryzmat „Staraj się”),
– nieuprzejmi i odrzucający (przez pryzmat „Sprawiaj przyjemność”),
– mało dynamiczni i nudni (przez pryzmat „Spiesz się”),
– nieodpowiedzialni i mało stabilni (przez pryzmat „Bądź silny”).
Nie wszyscy oczywiście, głównie ci obdarzeni zestawem cech odmiennych od naszych.

(więcej…)

Lubię swój driver, a Ty?

 

Drivery są wejściem do skryptu. Manifestacja zachowania driverowego rozpoczyna sekwencję, która zmierza do przeżycia uczucia zastępczego. Z tego powodu często myślimy o driverach, jak o czymś złym z czym się zmagamy. W początkowym etapie rozwoju tej koncepcji pojawiały się pomysły, aby przeciwstawiać się driverowi i próbować się go pozbyć. Dzisiaj wiemy już, że nie jest to ani korzystne, ani nawet możliwe. W pracy terapeutycznej drivery pomagają przyjrzeć się naszemu skryptowi i pracować z nim. Na co dzień warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, jakie nakładają na nas ograniczenia, ale także z jakimi pozytywnymi kwestiami są związane. Wpis ten poświęcam zasobom związanym z driverem.

Kiedy przygotowywałam opracowanie driverów w oparciu o książkę Mavis Klein (poprzednie wpisy) nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że koncentruje się ona na negatywnych kwestiach związanych z driverami, szczególnie w przypadku driverów Staraj się i Sprawiaj przyjemność. Niewiele było w jej opisach dotyczących tych driverów pozytywnych aspektów. Dla niektórych osób wpis o nich mógł być wręcz przytłaczający. Czy rzeczywiście drivery to samo zło? Na szczęście nie. Zwraca na to uwagę m.in. Julie Hay, która używa określenia „style pracy”, aby podkreślić, że na drivery możemy też patrzeć od strony ich przejawów w naszym zachowaniu, a te są zarówno negatywne, jak i pozytywne. Jakie są zatem pozytywne aspekty związane z driverami?

Co doceniamy w „doskonałych”?
Osoby, które cechuje driver „Bądź doskonały” są dokładne, rzetelne i odpowiedzialne. Sprawnie koordynują przebieg prac nad zadaniem, które zostało im powierzone. Są bardzo logiczne i lubią przeanalizować dostępne dane, aby być dobrze przygotowanymi na różne okoliczności. Koncentrują się na osiągnięciu celu. Zwracają przy tym uwagę na estetykę i jakość wykonania, stąd ich wytwory są zwykle przyjemne w odbiorze. Mają względem siebie wysokie oczekiwania odnośnie standardów moralnych oraz standardów wykonywania pracy i utrzymują je nienależnie od opinii innych.

Zasoby: dokładność, logiczne myślenie, zorganizowanie, zorientowane na cel, odpowiedzialność, sumienność.

Jakie cechy podziwiamy w „silnych”?
Osoby, które cechuje driver „Bądź silny” są bardzo stabilne. Dobrze radzą sobie z wykonywaniem zadań pod presją i w stresie. Myślą logicznie mimo niesprzyjających warunków i zachowują spokój. Są postrzegane jako pracowite i niezawodne, potrafią mocno skoncentrować się na pracy. Mają refleksyjną naturę, lubią przemyśleć różne kwestie, dzięki czemu dobrze widzą całość sytuacji. Są uważne na potrzeby innych. Potrafią odnaleźć się w różnych sytuacjach dzięki swojej elastyczności.

Zasoby: samowystarczalność i stabilność, umiejętność zachowania spokoju w trudnych sytuacjach, koncentracja na zadaniach, uważność na potrzeby innych, elastyczność.

Co zachwyca nas w „starających się”?
Osoby, które cechuje driver „Staraj się” mają ogromną energię i entuzjazm. Są zmotywowane i kreatywne, lubią analizować różne dostępne możliwości. Cechuje je spontaniczność, wnoszą dużo swobody i radości. Chętnie angażują się w nowe pomysły i z zapałem zabierają się do pracy. Potrafią też dobrze się przy tym bawić. Odważnie bronią swoich racji, są także skłonne do bronienia słabszych. Mają swoje pasje, którym oddają się z zaangażowaniem, czerpiąc z nich dużo spontanicznej radości.

Zasoby: entuzjazm, kreatywność, umiejętność spontanicznej zabawy, zaangażowanie, umiejętność obrony swoich racji oraz stawania w obronie słabszych.

Za co lubimy „sprawiających przyjemność”?
Osoby, które cechuje driver „Sprawiaj przyjemność” dbają o dobrą atmosferę w swoim otoczeniu. Są zwykle miłymi towarzyszami, których cechuje wrażliwość, współczucie i empatia. Mają dobre maniery i uważają na swoje zachowanie. Zwracają uwagę na emocje innych i dążą do harmonii w relacjach. Troszczą się o potrzebujących i znajdują czas, aby wysłuchać osobę w potrzebie. Zwykle są dobrymi słuchaczami. W relacjach są to ciepłe i uważne osoby, które analizują otoczenie przez pryzmat emocji. Mają rozbudowaną intuicję. Są także hojne i ofiarne względem innych ludzi.

Zasoby: budowanie przyjemnej atmosfery, wrażliwość, intuicja, umiejętność dobrego słuchania, hojność.

Co cenimy u „spieszących się”?
Osoby, które cechuje driver „Spiesz się” są szybkie i aktywne. W krótkim czasie potrafią wykonać wiele zadań. Potrafią pracować pod presją czasu. Szukają także sposobów, aby wykonać zadanie jak najszybciej, co pozwala im optymalizować różne procesy. Chętnie angażują się w ekscytujące zadania. Często doświadczają różnych przygód i są w środku różnych akcji, do których podchodzą entuzjastycznie.

Zasoby: szybkość, umiejętność optymalizacji pracy, wielozadaniowość, przygodowa natura, entuzjazm.

Świadomość naszych obszarów do rozwoju i zasobów pomaga nam jeszcze lepiej pracować nad sobą. Warto jednak pamiętać, że koncentracja tylko na tym, co nam nie wychodzi, jest często źródłem stresu. Ten z kolei uruchamia sekwencję, w której zaczynamy od manifestacji zachowania driverowego, a kończymy na znanej już sobie wypłacie skryptowej. W pracy nad sobą warto zatem złapać równowagę i pamiętać także o zasobach.

Jeśli interesuje Cię jak rozpoznać driver (sterownik) u drugiej osoby zerknij na artykuł: Jak rozpoznać driver w 15 minut?

Jeśli masz ochotę zagłębić się nieco w temat driverów – zerknij na ich szczegółowe opisy:
– Driver: Bądź silny – analiza;
– Driver: Bądź doskonały – analiza;
– Driver: Staraj się – analiza;
– Driver: Sprawiaj przyjemność – analiza.
Opis drivera Spiesz się zamieszczę niebawem.

Bibliografia:
Collignon, G.; Legrand, P.; Parr, J. (2012). Parlez-vous Personality? Process Communication for Coaches. Paris: Kahler Communication Europe.
Hay, J. (2010). Analiza Transakcyjna dla trenerów. Kraków: Grupa Doradczo-Szkoleniowa Transmisja.
Klein, M. (2013). Intimate Relationships: Pain and Joy. Winchester / Washington: Psyche Books.
Stewart, I.; Joines, V. (2016). Analiza Transakcyjna dzisiaj. Poznań: Dom Wydawniczy REBIS.

Terapia dla par w AT: Jak dbać o relację?

Co wpływa na trwałość związku i jak można zidentyfikować obszary do rozwoju, gdy w relacji pojawiają się trudności? Model 4Cs zakłada przeanalizowanie relacji partnerów w kontekście ich troski o siebie, bliskości, dopasowania oraz komunikacji. Każdy z tych elementów relacji związany jest z komunikacją pomiędzy poszczególnymi stanami Ja partnerów.

model-4cs

Pierwotny model nazywa się modelem 3Cs („Trzech Ce”) i został zaproponowany przez Laurę i Harry’ego Boydów (1981). Obejmuje on następujące komponenty:

  1. troskę (z ang. caring): ze stanu Ja-Rodzic do stanu Ja-Dziecko partnera;
  2. bliskość (z ang. closeness): pomiędzy stanami Ja-Dziecko partnerów;
  3. dopasowanie (z ang. compatibility): pomiędzy stanami Ja-Rodzic partnerów.

W związku z pojawiającymi się zastrzeżeniami związanymi z brakiem komunikacji pomiędzy stanami Ja-Dorosły partnerów w modelu 3Cs, Tony White (2014, 2017) zaproponował uzupełnienie modelu o czwarte Ce: komunikację (z ang. communication). Obejmuje ona kontakt właśnie pomiędzy stanami Ja-Dorosły partnerów. Tym samym model został poszerzony o jeszcze jedno „Ce”, stąd propozycja Tony’ego White’a przeformułowania go na model 4Cs („Czterech Ce”).

Co się dzieje, gdy brakuje troski?

Troska w trwałej relacji oznacza wysyłany ze stanu Ja-Rodzic do stanu Ja-Dziecko partnera komunikat o bezwarunkowej akceptacji partnera takim, jaki jest oraz o bezwarunkowym troszczeniu się o jego potrzeby. Troska jest wyrażana także w zapewnieniu partnera o swojej dostępności. Pary, które cechuje wzajemna troska dzielą obowiązki ze względu na wzajemny szacunek, a nie z poczucia obowiązku, np. partnerzy przygotowują sobie wzajemnie posiłki dlatego, że mają ochotę i potrzebę, a nie tylko, gdy druga strona relacji jest chora i należy się nią zaopiekować.

Kiedy w relacji brakuje troski można zaobserwować:

  1. dużą ilość wzajemnych nierozpoznań u partnerów, tj. partnerzy nie zauważają wielu sygnałów lub sytuacji, których na nieświadomym poziomie nie chcą widzieć;
  2. wysoki poziom nierozpoznań u jednego z partnerów i jednocześnie równie wysoki poziom zachowań pasywnych w danym obszarze u drugiego, tj. jeden z partnerów nie zauważa sygnałów i sytuacji, których nieświadomie nie chce widzieć, a drugi partner nie podejmuje działania lub podejmuje je w nieefektywny sposób (zajmuje się innymi tematami, stosuje samouutrudnienie);
  3. brak wzajemnego zainteresowania, szacunku dla swoich wartości i dbałości o dobre samopoczucie partnera.

Partnerzy, którzy mają trudność w obszarze bliskości często wybierają siebie bazując na swoich wyborach skryptowych, czyli nieświadomie wybierają partnerów tak, aby potwierdzić swoje założenia co do relacji. Przykładowo osoba mająca problem z wchodzeniem w relacje, która odrzuca emocjonalnie swoich partnerów, wybiera związek z kimś, kto na nieświadomym poziomie uważa, że w związku zawsze się cierpi w powodu odrzucającego partnera. Obie strony wzmacniają tym samym swoje przekonania skryptowe. Praca nad poprawą tej sytuacji obejmuje wówczas pracę indywidualną nad osobistymi tematami każdego z partnerów, a dopiero później wspólną pracę nad relacją. Może się okazać, że praca indywidualna doprowadzi partnerów do potrzeby przeformułowania ich związku, a nawet do konieczności podjęcia decyzji czy warto go kontynuować, skoro powstał w oparciu o niekonstruktywne przekonania skryptowe.

Co się dzieje, gdy brakuje bliskości?

Bliskość w trwałej relacji obejmuje wzajemną komunikację emocji w taki sposób, aby partnerzy rozumieli je wzajemnie. Odbywa się ona ze stanu Ja-Dziecko do Ja-Dziecko partnera. Partnerzy mówią wówczas sobie o tym, jak się czują emocjonalnie oraz słuchają się wzajemnie. Bliskość przejawia się w chęci wyrażania emocji w przejrzysty i nacechowany szacunkiem sposób oraz w chęci słuchania partnera uważnie i z potwierdzeniem, że słyszymy to, co mówi o swoich emocjach. Dotyczy to zarówno przyjemnych, jak i trudnych emocji, takich jak złość czy rozczarowanie zachowaniem partnera.

Kiedy w relacji brakuje bliskości można zaobserwować:

  1. trudności w obszarze seksualności u jednego lub obojga partnerów;
  2. częste zachowania rakietowe (tj. emocje zastępcze zamiast autentycznych, np. ktoś złości się zamiast odczuwać adekwatny w danej sytuacji smutek) oraz gier (powtarzanego, nieświadomego procesu o ukrytym motywie, który kończy się wypłatą, tj. nieprzyjemnymi odczuciami dla obu stron);
  3. nierozpoznania w obszarze emocji swoich i partnera (tj. niezauważanie przesłanek świadczących o emocjach);
  4. brak wspólnej zabawy.

Partnerzy, którzy mają trudność w zbudowaniu bliskości często mają niedoinwestowany lub wykluczony stan Ja-Dziecko. Często pojawiają się u nich zakazy związane z odczuwaniem radości, zabawą, byciem dzieckiem. Terapia obejmuje wzmocnienie stanu Ja-Dziecko jednego lub obojga partnerów, analizę gier oraz pracę ze skryptem, a zatem z wczesnodziecięcymi decyzjami oraz związanymi z nimi zakazami partnerów. Kiedy para zakończy pracę w tym obszarze może uczyć się wyrażać swoje emocje i zauważać je wzajemnie.

Co się dzieje, gdy brakuje dopasowania?

Dopasowanie w trwałej relacji oddaje stopień w jakim partnerzy podzielają swoje wartości, a zatem dotyczy porozumienia ich stanów Ja-Rodzic. Partnerzy, którzy są dopasowani mają spójny system wartości, tj. są zgodni w swoich przekonaniach nt. podejścia do kwestii rodziny, pracy, pieniędzy, dzieci i innych ważnych obszarów. Nawet jeśli pojawiają się nieporozumienia dotyczące konkretnych sytuacji, to co do zasady mają podobny punkt widzenia na dany obszar, np. oboje uważają, że rodzina jest ważniejsza od pracy lub że czas na relacje z przyjaciółmi jest równie ważny, co czas dla rodziny. Co ważne, chodzi tu o wartości (płynące ze stanu Ja-Rodzic), a nie o preferencje (ze stanu Ja-Dziecko). Preferencje, w odróżnieniu od wartości, można negocjować, np. można negocjować w jaki sposób spędzać czas wolny (preferencje ze stanu Ja-Dziecko), ale trudniej negocjować wartość samej zabawy. Jeśli dla kogoś rodzina jest ważniejsza od zabawy (a zatem uważa, że należy poświęcić dla niej swój czas wolny) trudno mu będzie zrozumieć partnera, który uważa, że zabawa jest równie ważna i trzeba znaleźć na nią czas (a zatem jest skłonny wygospodarować czas na rozrywkę kosztem czasu z rodziną).

Kiedy w relacji brakuje dopasowania można zaobserwować:

  1. gry, których celem jest unikanie tematów problemowych, tj. powtarzanie nieuświadomionych sekwencji, które prowadzą do wzajemnego poczucia krzywdy u partnerów, zamiast podjęcia rozmowy o różnicy zdań w jakimś obszarze;
  2. występującą bliskość, która przejawia się we wspólnej zabawie, seksie i innych zachowaniach, na których opiera się związek, a para generalnie wygląda na szczęśliwą i jest zakłopotana źródłem swoich trudności;
  3. tendencję do nierozpoznania w obszarze problemów w relacji, tj. do deklarowania, że problem nie istnieje lub jest mało istotny.

Partnerzy, którzy nie są dopasowani, często nieświadomie wybierają gry zamiast autentycznej relacji, ponieważ rozmowa o różnicach na poziomie wartości jest bardzo trudna. Aby poprawić relację muszą zdać sobie sprawę z odgrywanych przez siebie gier, tj. zauważyć i zrozumieć powtarzające się sekwencje zachowań, które odgrywają w różnych sytuacjach i które zwykle kończą w poczuciu wzajemnego niezrozumienia. Kolejnym krokiem jest rozpoznanie i zaakceptowanie występujących u partnerów różnic w systemach wartości, a następnie negocjowanie akceptowalnych rozwiązań. Zależnie od wagi różnic para może znaleźć dobre rozwiązanie bądź zdecydować o rozstaniu, jeśli uzna, że różnice te są niemożliwe do pogodzenia.

Kiedy w danym związku występuje więcej niż jeden obszar trudności, Laura i Harry Boyd sugerują pracę nad nimi w następującej kolejności: troska, bliskość, dopasowanie. Przedstawiony model spotkał się z krytyką ze względu na brak uwzględnienia komunikacji pomiędzy stanami Ja-Dorosły partnerów. Tony White zaproponował w związku z tym uzupełnienie modelu o ten element.

Czwarty element: Komunikacja

Komunikacja z poziomu Ja-Dorosły do Ja-Dorosły partnera oznacza zdolność do odłożenia na bok emocji i porozumienie na poziomie logiki. Pozwala to spojrzeć na emocjonalne sytuacje obiektywnie i daje możliwość stawienia czoła nieprzyjemnym tematom bez eskalacji emocji. Dzięki temu para może zaangażować się w logiczną rozmowę o rozwiązaniu problemu. Dla niektórych osób odłożenie na bok emocji jest jednak bardzo trudne, co może utrudniać porozumienie, szczególnie gdy emocje są silne i uniemożliwiają obiektywne spojrzenie na problem.

Jeśli w związku brakuje komunikacji na tym poziomie u jednego lub obojga partnerów można zaobserwować trwanie w emocjach bez woli obiektywnej analizy problemu, a także eskalację emocji, która może doprowadzić do pojawienia się np. chęci zemsty zamiast szukania konstruktywnych rozwiązań.

Aby rozwinąć umiejętność konstruktywnej komunikacji z odniesieniem do faktów, trzeba nauczyć się odkładać na bok emocje, koncentrując się na przedmiocie rozmowy i obiektywnym szukaniu rozwiązania dla powstałej różnicy zdań. Tony White pisze, że jest to w gruncie rzeczy ćwiczenie kognitywne (poznawcze).

Szczęśliwy związek… czyli jaki?

Dobra relacja związana jest z dostępem do zasobów każdego ze stanów Ja. Oznacza zarówno dzielenie wspólnych wartości ze stanów Ja-Rodzic partnerów, wzajemną troskę ze stanu Ja-Rodzic do stanu Ja-Dziecko partnera, wspólne porozumienie emocjonalne i zabawę ze stanów Ja-Dziecko, jak i skuteczną komunikację ze stanów Ja-Dorosły. Podobnie jak w rozwoju osobistym, w rozwoju relacji ważny jest dostęp do wszystkich stanów Ja oraz wzajemna praca nad pielęgnowaniem wieloaspektowego porozumienia między partnerami.

Może zaciekawić Cię też: Analiza relacji w AT – model RANI

BIBLIOGRAFIA:
Boyd, H.; Boyd, L. (1981). A Transactional Model for Relationship Counseling. Transactional Analysis Journal, Vol 11(2), Apr 1981, 142-146.
White, T. (2014). The four Cs model of relationships. www.tony-white.com (21.09.2014).
White, T. (2017). The importance of good Adult ego state in relationships. www.tony-white.com (28.01.2017).