– „O rety, ale miałam wypadek, ha ha, działo się, ha ha, no auto całe skasowane.”
– „Znowu zawaliłem, he he, jestem taki nieogarnięty heh.”
– „Ależ to było głupie z mojej strony, hi hi hi.”

Znasz osoby, które tak mówią? A może Tobie zdarza się tak pośmiać z siebie? W końcu odrobina dystansu do siebie to dobra sprawa, prawda? To prawda, warto mieć dystans do siebie. Gdy jednak śmiejesz się, mimo że sytuacja ewidentnie nie sprzyja radości, mówi to o czymś innym: o autodestrukcyjnym przekonaniu, które kryje się pod spodem („moje życie / zdrowie nie jest wartościowe”, „ja nie jestem wartościową / mądrą / zaradną osobą”). Zapraszasz wtedy innych do tego, aby pośmiali się razem z Tobą z sytuacji, która obiektywnie śmieszna nie jest. Bo co jest śmiesznego w zagrożeniu życia lub zdrowia albo w umniejszaniu siebie („jestem nieogarnięty”, „jestem taka głupia”)? Gdy inni dołączają do tego śmiechu, na nieświadomym poziomie potwierdzają szkodliwy przekaz, kryjący się pod spodem.

Osoba, która śmieje się z siebie, mimo że sytuacja jest dla niej w jakiś sposób bolesna, może tłumaczyć, że to taki śmiech przez łzy. Że tak radzi sobie ze stresem czy z zakłopotaniem. Są osoby, które mówią, że takie „poczucie humoru” pozwala im nie zwariować. Nie zmienia to faktu, że uśmiech i radość są adekwatne, gdy doświadczamy przyjemności, a nie bólu, strachu czy straty. Śmiech, który pojawia się w tej sytuacji, jest pewnego rodzaju nagrodą za zachowanie autodestrukcyjne, wzmacnia niepożądany przekaz. Co więcej, zaprasza osoby postronne do włączenia się w ten proces. Analiza Transakcyjna nazywa taki śmiech „wisielczym”, a wymianę tego rodzaju „transakcją wisielczą”.

 

Jak zareagować, gdy zauważasz „transakcję wisielczą”?

 

Zamiast zaśmiać się czy uśmiechnąć, powiedz po prostu: „To nie jest śmieszne. Cieszę się, że nic Ci nie jest.” lub „Nie uważam Cię za głupią / głupiego.” Nie podtrzymuj szkodliwego przekonania, które kryje się pod spodem. Zamiast tego daj znać tej osobie, że jest dla Ciebie ważna, podobnie jak jej życie i zdrowie oraz szeroko rozumiany dobrostan.

 

A co, jeśli zauważasz taki kawałek u siebie?

 

Pamiętaj, że Ty, Twoje życie, zdrowie, a także właśnie szeroko rozumiany dobrostan są ważne i nie są powodem do żartów, chyba że serdecznych. Podobnie pamiętaj też, że masz zdolność do odczuwania, myślenia i działania, nawet jeśli czasem popełnisz błąd. Nie jest to powodem do wyśmiewania siebie i umniejszania się w oczach innych.

Jeśli jednak tendencja ta jest u Ciebie wyraźna, poobserwuj uważnie, co się kryje pod spodem. Jakiej emocji starasz się do siebie nie dopuścić? Jakie przekonanie o sobie lub świecie próbujesz w ten sposób potwierdzić? To jest właśnie główny obszar do pracy.

BIBLIOGRAFIA
Steiner, C. (1990). Scripts People Live: Transactional Analysis of Life Scripts. New York: Grove Press.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany Wymagane pola są oznaczone *