Wiesz, że Twoja reakcja na stres jest przewidywalna? Moja zresztą też. Każdy z nas ma swoją „ulubioną” sekwencję stresu – jedną spośród sześciu możliwych. Przechodzimy przez nią w charakterystyczny dla siebie sposób, jednak nadal wyraźnie widać jeden z sześciu wzorców wyodrębnionych w badaniach klinicznych prowadzonych przez dr Taibiego Kahlera dla NASA

Zaraz, zaraz – może pomyślisz – jak to dla NASA? Dlaczego agencja kosmiczna interesuje się stresem i co to ma wspólnego z życiem przeciętnego Kowalskiego? Otóż psychiatrów NASA interesowało, którzy członkowie załogi lotów kosmicznych będą pod wpływem stresu zagrażać powodzeniu misji, jak to można przewidzieć i, co najważniejsze, jak można temu przeciwdziałać. Powiedzmy sobie szczerze: jak zamkniesz grupę ludzi w ciasnej, metalowej puszce i wyślesz w kosmos, gdzie będą zdani tylko na siebie – z całą pewnością w pewnym momencie się zestresują. Pytanie tylko, jak to wpłynie na ich pracę i co zrobić, aby zminimalizować negatywny wpływ.

Eksperci NASA zadawali sobie to pytanie, a z pomocą badań klinicznych prowadzonych przez dr Kahlera znaleźli odpowiedzi. Na tyle trafne i ważne, że przez ponad 20 lat model ten był wykorzystywany do rekrutacji i szkolenia kolejnych zespołów astronautów.

Przyznasz, że wiedza o tym, jak przebiega u kogoś sekwencja stresu, jak wpływa na funkcjonowanie tej osoby oraz jak ją zatrzymać, jest przydatna nie tylko w kosmosie? 🙂 Model opracowany przez dr Kahlera – Process Communication Model, jest dzisiaj z powodzeniem stosowany do rozwoju osobistego oraz wsparcia biznesu w zakresie efektywnej komunikacji, motywowania, zarządzania i przeciwdziałania sytuacjom konfliktowym. Zresztą ma zastosowanie nie tylko w biznesie. Dr Kahler był wieloletnim doradcą Billa Clintona, który ów model sprawnie wykorzystywał w relacjach politycznych, a także w życiu prywatnym.

Stres jest naturalnym elementem naszego życia. Nie ma co się łudzić, nie unikniemy go. Dobrze zatem rozpoznać, jak na niego reagujemy. Zanim omówię poszczególne scenariusze, pokażę Ci, jaka jest generalna zasada.

Kiedy nie doświadczamy stresu, znajdujemy się w pozycji, którą w AT określamy: Ja jestem OK – Ty jesteś OK. A zatem mamy zdolność widzieć zarówno swoje zasoby, jak i zasoby innych. Cenimy siebie, jak i innych. Byłoby pięknie, gdyby tak już zawsze było. Nie miej jednak złudzeń, setki razy dziennie tracimy ten stan i zaglądamy do naszej sekwencji stresu, jednak zwykle z powodzeniem wracamy do pozycji OK-OK. Jak zatem wygląda sekwencja, którą odkrył dr Kahler?

 

GDY POJAWIA SIĘ STRES

I ETAP: Gdy pojawia się stres, pojawia się pewien specyficzny warunek, tj. „Jestem OK, ale tylko jeśli…” lub „Jesteś OK, ale tylko jeśli…” – jest to tzw. driver, a zatem coś, co napędza nasze dalsze zachowanie. Zaczynamy wykazywać pierwsze, subtelne oznaki stresu, ściśle powiązane z naszym driverem: oczekujemy określonego zachowania od siebie lub od innych.

II ETAP: Jeśli nie zatrzymamy sekwencji, przejdziemy do drugiego kroku, w którym definitywnie utracimy pozycję OK-OK, nawet tę warunkową z I etapu. Jednoznacznie opowiemy się za tym, że to my nie jesteśmy OK lub inni nie są OK i podejmiemy adekwatne działania: zaatakujemy, wejdziemy w rolę ofiary lub zaczniemy obwiniać innych, zależnie od tego, która sekwencja nas dotyczy.

III ETAP: Finałem sekwencji jest desperacja i wypłata – tu już nikt nie jest OK, zostaje tylko gorycz, a treść naszych gorzkich myśli jest powiązana z poprzedzającą tę wypłatę sekwencją.

Entuzjastów Analizy Transakcyjnej może zainteresować fakt, że jest to rozwinięcie koncepcji driverów i miniskryptu, której autorem jest właśnie dr Taibi Kahler. Dalsze badania nad driverami i ich przejawami doprowadziły Kahlera do wyodrębnienia 6 typów osobowości, z których każdy jest powiązany ze specyficzną sekwencją stresu.

SZEŚĆ SCENARIUSZY

Jest sześć wzorców, według których może przebiegać sekwencja stresu:

  1. Nikt nie myśli! (atak)
  2. Nikt się nie angażuje! (atak)
  3. Znikam stąd… (rola ofiary)
  4. O rety, nic mi nie wychodzi… (rola ofiary)
  5. To wszystko przez ciebie! (obwinianie)
  6. Jeszcze cię dopadnę! (obwinianie)

Sprawdź, który z nich jest u Ciebie najbardziej aktywny.

 

1 SCENARIUSZ: nikt nie myśli!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest efektywne wykonywanie swojej pracy i które przykładają dużą wagę do grafików, schematów, procesów oraz lubią być za to doceniane. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli jestem doskonały/a
Osoba ta stara się wyjaśnić sprawę jak najdokładniej – mówi nadmiernie szczegółowo i za dużo, używa też przy tym skomplikowanych, specjalistycznych określeń, zapominając, że rozmówcy nie są ekspertami w temacie. Długofalowo widoczne zaczyna być, że przestaje delegować zadania – zostaje po godzinach, bierze na siebie za dużo, bo czuje, że sam(a) zrobi coś najlepiej, a do tego szybciej niż inni (Muszę być doskonały/a! Mogę zrobić to lepiej, szybciej, efektywniej!”). Jest to etap koncentracji na sobie: to ja muszę zrobić coś lepiej, perfekcyjnie. I zrobię to, choćbym miał(a) zarwać kolejną noc.

II ETAP: atak na tych, którzy nie myślą (maska atakującego)
Kiedy czara goryczy się przeleje, następuje silna frustracja i koncentracja na innych – tych, którzy nie myślą, którzy przeszkadzają w osiąganiu efektywności, których trzeba w związku z tym zdyscyplinować: „Czy nikt w tym zespole nie myśli? Co jest nie tak z Wami ludzie, to jest prosta sprawa! Wystarczy tylko pomyśleć, to nie boli!”. Może się zdarzyć, że słowa te nie zostaną wypowiedziane na głos, tylko w myślach, szczególnie gdy kontekst sytuacyjny na to nie pozwala i osoba ta powstrzyma się od krytyki wprost. Zapewne jednak bliscy i przyjaciele usłyszą właśnie tę narrację.

III ETAP: odrzucenie innych ze względu na to, że nie myślą
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym z goryczą odrzuci innych: „Nie potrafią nawet jasno myśleć, nie są mi potrzebni.”

 

2 SCENARIUSZ: nikt się nie angażuje!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest życie i praca w zgodzie z istotnymi dla nich wartościami, a także zaangażowanie w kluczowe kwestie i jasne, odważne wyrażanie swojego światopoglądu. Osoby te chcą być doceniane za swoje oddanie, stabilny system wartości i etyczne postępowanie. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ty jesteś OK, jeśli jesteś doskonały/a
Osoba ta zaczyna przyglądać się uważniej innym: czy aby na pewno w ich działaniach widać odpowiednie zaangażowanie? Czy prezentują należyty system wartości? Wyraźnie koncentruje się na tym, co jest nie tak, a pomija to, co jest dobre. Charakterystyczne jest przeszywające spojrzenie i nacisk kładziony na słowa dotyczące przekonań rozmówcy: „Czy naprawdę jesteś przekonany o wartości tego rozwiązania?”, „Co dokładnie masz na myśli?”

II ETAP: atak na tych, którzy nie są zaangażowani (maska atakującego)
Kiedy druga strona nie spełnia wyśrubowanych standardów i nie wygląda, jakby miała zamiar to zrobić, stres pogłębia się i na kolejnym etapie osoba ta rozpoczyna krucjatę – poucza i moralizuje w odniesieniu do zaangażowania: „Czy ktoś tu może się naprawdę zaangażować w sprawę? Czy wy nie widzicie jakie to jest istotne?” lub atakuje w odniesieniu do zbyt niskich standardów moralnych: „To oburzające, jak niską świadomość masz w tym temacie. Nie wiem, jak możesz spoglądać w lustro z takim podejściem.” Tu również słowa te mogą czasem nie być wypowiedziane na głos, gdy kontekst na to nie pozwala. Zapewne jednak bliscy usłyszą wyraźnie oburzenie.

III ETAP: opuszczenie innych, ponieważ nie są zaangażowani
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym z goryczą opuści innych: „Nie potrafią się zaangażować w tak ważną sprawę, ignoranci, nie chcę ich znać.”

 

3 SCENARIUSZ: znikam stąd…
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważny jest czas dla siebie, chwila samotności i moment na refleksję, w której nie przeszkadzają inni. Osoby te cenią sobie szczególnie spokój i działanie bez emocji i pośpiechu. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli jestem silny/a
Osoba ta powstrzymuje się od wyrażania swojego zdania i stopniowo zapada się coraz bardziej w swoją refleksję. Można zauważyć, że zabiera głos i milknie, nie kończy wątku lub prowadzi równolegle kilka, ale w taki sposób, że widać, że w głowie ma wiele przemyśleń, których jednak nie mówi na głos. Wycofuje się z kontaktu z innymi, sama przecież da radę, przemyśli to sobie we własnym zakresie i poobserwuje, co z tego wyniknie – jest przecież wiele opcji i scenariuszy. Są to osoby, które „znikają” – nie pamiętamy, czy były na spotkaniu, czy też nie.

II ETAP: wycofanie się z relacji (maska ofiary)
Kiedy sytuacja pogłębia się, osoba ta wycofuje się z relacji i pasywnie czeka na rozwój wydarzeń. Zdarza się, że fizycznie znika – zamyka się w czterech ścianach, unika kontaktu, a gdy już jest obok, to nieobecna, często bez kontaktu wzrokowego (lub jest on przerywany).  Może zaczynać, ale nie kończyć projektów – przytłoczona mnogością opcji i scenariuszy, które trzeba przeanalizować. Na tym etapie często nie mamy pojęcia, czy osoba ta jest w pracy, czy nie, kiedy ktoś ją ostatnio widział – niby jest, ale nieobecna, trudno się z nią porozumieć.

III ETAP: opuszczenie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie opuszczona przez innych – wycofa się tak bardzo, że i inni nie będą już poszukiwać kontaktu z nią, a ona sama skończy z poczuciem, że nie miała jasności, co do oczekiwań ze strony innych.

 

4 SCENARIUSZ: o rety, nic mi nie wychodzi…
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważne jest bycie docenianym za to, jaką są osobą, które chcą czuć, że są ważne dla innych, że sama ich obecność jest mile widziana. Osoby te cenią też zazwyczaj przyjemne otoczenie, dopasowane do osobistych preferencji lub dobre jedzenie albo inne elementy związane z którymś ze zmysłów. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli sprawiam przyjemność
Osoba ta koncentruje się na zaspokajaniu potrzeb innych. Umniejsza przy tym własne. Widać, że nadmiernie zabiega o zadbanie o innych: „Może Ci za ciepło? Otworzę okno, co? Nie? A może się zamienię się z Tobą miejscami – tu jest chłodniej?” W wypowiedziach charakterystyczne są zdrobnienia, można zauważyć wahanie – propozycje przedstawiane są z niepewnością i oczekiwaniem na zdanie innych: „Mam taką małą sugestię, co byście powiedzieli żebyśmy, jeśli to dla Was OK, rozważyli przełożenie spotkania? To tylko sugestia, możemy zostawić ten termin, jeśli wolicie.”

II ETAP: popełnianie błędów (maska ofiary)
Gdy stres coraz mocniej daje się we znaki, osoba ta stara się tak bardzo zadbać o innych, że zaczyna nieświadomie popełniać błędy: od drobnych wpadek, aż po te poważniejsze. Zapomina zabrać ze sobą ważne dokumenty, potyka się i rozlewa kawę, strzela jakąś gafę. Coraz bardziej wątpi w siebie i zaprasza do krytykowania siebie „jaka ze mnie niezdara”, „nic mi nie wychodzi”. Swoim zachowaniem „przeprasza, że żyje”. Bardzo to przeżywa, czując się gorsza od innych.

III ETAP: odrzucenie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie odrzucona – inni w końcu skorzystają z zaproszenia do krytykowania i traktowania jej jako ofiary, sfrustrują się także coraz to nowymi wpadkami i ograniczą kontakt, a osoba ta zostanie z poczuciem, że nie jest mile widziana

 

5 SCENARIUSZ: to wszystko przez ciebie!
Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważny jest zabawowy kontakt – kreatywność, inspirowanie się i podążanie za spontanicznymi reakcjami w swojej relacji z innymi i otoczeniem. Osoby te chcą być cenione za swoją oryginalność i spontaniczność oraz umiejętność rozbawienia towarzystwa i zbudowania fajnej, luźnej atmosfery. A gdy pojawia się stres…

I ETAP: Ja jestem OK, jeśli się staram
Osoba ta stara się ze wszystkich sił coś zrozumieć lub zrobić, ale… jej nie wychodzi. Nie może pojąć, nie jest w stanie zmobilizować się, aby zająć się jakąś sprawą. W efekcie usilnie się stara, choć bez skutku. Zaprasza wtedy innych do starania się za nią: prosi o wyjaśnienie czegoś ponownie. I jeszcze raz. I znowu. Tylko po to, aby w końcu westchnąć „no nie rozumiem”. Zauważalne jest rozproszenie, próby wciągnięcia innych w swój stan „A Ty to rozumiesz? Wiesz o co chodzi? No ja nie wiem, jak ona to tłumaczy.”

II ETAP: obwinienie innych (maska obwiniającego)
Gdy następuje eskalacja sytuacji, zaczyna się obwinianie innych z charakterystycznym „gdyby nie Ty”. Dostrzegalne jest negatywne nastawienie do osoby lub sytuacji i narzekanie. W subtelniejszej wersji rozpoczyna się gra psychologiczna w „tak, ale…”, tj. na otrzymywane argumenty osoba ta zawsze ma jakieś ale: „niby tak, ale u nas to tak nie działa / może działa, ale nie tak jak mówisz / może działa, tak jak mówisz, ale tu są błędy w założeniach”, itd. Na typ etapie zauważalne jest też negatywne nastawianie innych, tworzenie podgrup, koalicji, w których niezadowolenie rozprzestrzenia się także na inne osoby.

III ETAP: ukaranie przez innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym zostanie finalnie ukarana przez innych za swoje zachowanie – pozostanie wówczas z pragnieniem zemsty i poczuciem, że jeszcze innym pokaże.

 

6 SCENARIUSZ: jeszcze cię dopadnę!

Charakterystyczny dla osób, dla których szczególnie ważna jest akcja i konkretne korzyści z niej płynące. Są one nastawione na działanie maksymalizujące zysk. Chcą być cenione za skuteczność swojego działania i spektakularne osiągnięcia, do których dążą.

I ETAP: Ty jesteś OK, jeśli jesteś silny/a
Osoba ta komunikuje się w krótki, dość agresywny sposób – tak, że rozmówca ma poczucie, że musi się bronić, tłumaczyć, walczyć o pozycję. Pojawia się oczekiwanie, że inni zatroszczą się o siebie sami – jeśli nie, to cóż, słabe jednostki muszą odejść, takie jest prawo natury. Nie potrafisz dotrzymać mi kroku, to nie zawracaj mi głowy. Biada Ci, jeśli okażesz słabość, przy czym słabością w odbiorze tej osoby może też być naturalne okazanie smutku czy strachu. Charakterystyczne jest pytanie: „Naprawdę chcesz wiedzieć, co o tym sądzę?”, na które nie ma dobrej odpowiedzi, ponieważ jeśli powiesz „nie” usłyszysz, że jesteś słaby/a, skoro nie masz gotowości, a jeśli „tak” – dostaniesz przykrą wypowiedź i gdy okażesz smutek / zaskoczenie / oburzenie usłyszysz, że przecież sam(a) chciałeś/aś.

II ETAP: manipulowanie (maska obwiniającego)
Kiedy sytuacja pogłębia się, osoba ta zaczyna manipulować zaangażowanymi w nią osobami, kreuje przy tym negatywną dramę („powiem Ci w tajemnicy, ale wiesz, zachowaj to dla siebie”), nie cofa się przed plotkami i półprawdami (a czasem jawną nieprawdą), aby osiągnąć korzyść. Nierzadko nagina zasady lub łamie je, uważając, że jest ponad nimi: „zasady są dla słabych, jak się boisz, to idź do domu”. Może też stosować pokrętną argumentację, aby uzasadnić swoje łamanie zasad. Na tym etapie często widać, że w grupie pojawiają się plotki i napięcia, ale nie do końca jasne jest, co się dzieje i kto jest prowodyrem.

III ETAP: odrzucenie innych
Jeżeli osoba ta nie zadba o zaspokojenie swoich potrzeb psychologicznych, przejdzie do ostatniego etapu, w którym finalnie odrzuci innych z poczuciem, że nie może już ich znieść.

Co dalej?

Rozpoznajesz już charakterystyczny dla siebie scenariusz? A może zauważasz w swoim życiu więcej niż jeden? Tak też może się zdarzyć. Dr Kahler wykazał, że jest to związane z naszą strukturą osobowości, na którą składa się sześć typów. Do każdego z nich mamy dostęp, ale w różnym stopniu. Jeden z nich jest naszą bazą – najważniejszym dla nas typem. Sekwencję stresu dla bazy widzimy bardzo często. Zdarza się jednak, choć nie u wszystkich, że w danym momencie swojego życia mocniej odczuwają inny typ, tzw. fazę – sekwencja stresu dla niej jest wówczas najsilniejsza.

Jeśli ciekawi Cię Twoja struktura i jej przełożenie na Twoje funkcjonowanie, w tym także sekwencję stresu, to zapraszam Cię do wypełnienia kwestionariusza i uzyskania indywidualnego profilu. Podczas sesji informacji zwrotnej otrzymasz praktyczne informacje obejmujące także plan działania, który pozwoli Ci zadbać o swoje potrzeby psychologiczne tak, aby rzadziej wchodzić w sekwencję stresu i krócej w niej przebywać. Nie miej jednak złudzeń, nie ma możliwości całkowitego uniknięcia tego mechanizmu. Warto jednak uczynić go bardziej świadomym. Jak napisał Irvin Yalom: „Rozumienie rodzi zmianę” – lubię ten cytat, mam go nawet mam na ścianie swojego biura 🙂

Prezentowany model, to jednak znacznie więcej niż możliwość przewidywania przebiegu stresu. Kahler wyjaśnia w nim, z jakiego powodu pojawia się taka, a nie inna sekwencja. Pokazuje również, jak nasza struktura powiązana jest z:
naszą preferowaną percepcją – sposobem, przez który postrzegamy rzeczywistość;
preferowanym kanałem komunikacji – stylem, w jakim chcemy porozumiewać się z innymi;
pożądanym środowiskiem – ulubionym sposobem organizacji przestrzeni życiowej i zawodowej;
preferowanym stylem zarządzania – stylem, w jakim chcemy zarządzać oraz być zarządzani;
potrzebami psychologicznymi – specyficznymi pragnieniami, od których zaspokojenia zależy jakość naszego życia i pracy;
sekwencją stresu – przewidywalnym przebiegiem wydarzeń pod wpływem stresu.

Poznanie własnej struktury oraz umiejętność rozpoznania jej u innych pozwala lepiej budować porozumienie, skuteczniej motywować siebie i innych, tworzyć optymalne warunki funkcjonowania: zarówno prywatnego, jak i zawodowego. To nie tylko skuteczniejsze zarządzanie, ale także efektywniejsza sprzedaż, czy też bardziej świadome życie rodzinne. Kiedy jasne stają się dla nas te wzorce, lepiej rozumiemy siebie oraz innych: partnera / partnerkę, dzieci, przyjaciół, współpracowników, klientów. Wiemy też, jak zareagować w rożnych sytuacjach, co pozwala na bardziej świadome decyzje, uwzględniające indywidualne preferencje i potrzeby. Właśnie to pozwala przeciwdziałać eskalacji konfliktu i minimalizuje stres.

Jeśli zaciekawiło Cię, jak zatrzymać sekwencję stresu na każdym jego etapie, to zainteresuj się modelem Kahlera: Process Communication Model. To genialne narzędzie do wykorzystania w życiu codziennym oraz w biznesie. Kluczem jest rozpoznanie preferowanego kanału komunikacji oraz percepcji drugiej strony w I etapie stresu oraz rozpoznanie i zareagowanie na zidentyfikowane potrzeby psychologiczne w II etapie stresu (tu już zasada kanał-komunikacja nie wystarczy). Są one powiązane z indywidualną strukturą, stąd tak ważne jest jej rozpoznanie. To właśnie rozwiązanie z powodzeniem wdrażała NASA w kontaktach z astronautami, gdy kluczowe było ograniczenie stresu lub opanowanie konfliktu, a na szali leżało powodzenie projektu. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić, jednak praktyka czyni mistrza. Wpadnij zatem poćwiczyć na warsztaty – startujemy już w lutym 2019.

Więcej o modelu oraz o warsztatach poczytasz tutaj: Poznaj PCM®

BIBLIOGRAFIA:
Collignon, G. (2017). The Art of adaptive communication. Hot Springs: Kahler Communications, Inc.
Collignon, G.; Legrand, P.; Parr, J. (2012). Parlez-vous Personality? Process Communication for Coaches. Paris: Kahler Communication Europe.
Kahler, T. (2008). The Process Therapy Model. Little Rock: Taibi Kahler Associates, Inc.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany Wymagane pola są oznaczone *